10 obserwujących
98 notek
68k odsłon
569 odsłon

Latarki Younga

Mariusz Szczepek
Mariusz Szczepek
Wykop Skomentuj39

 Na wstępie wyjaśniam że tytuł jest nieco mylący, bo Young nic z latarkami nie robił (przynajmniej mi o tym nic nie wiadomo), jednak istnieje pewien aspekt doświadczenia Younga na jaki chce zwrócić uwagę. Tytuł latarki Ludwiczka był by podszywaniem się pod wspaniałego odkrywce. Moim zamiarem nigdy nie było przywłaszczanie sobie czyjejś pracy.

   Rozpatrzmy na początek przypadek gdy latarka oświetla ekran ustawiony pod katem 45 stopni do kierunku z jakiego pada światło. Mniej więcej jak na rys1:

image

rys1

 Nasza latarka oświetla ekran nie typowo w postaci koła, ale jako pewien prostokąt. Energia światła jaka pada na ten ekran będzie miała rozkład od największej do najmniejszej. Mniej więcej tak jak na rys 1a:

image

rys1a

Prosta suma e1+e2+e3+e4+e5+e6+e8=E   będzie określała energię strumienia światła jaki pada na ekran z naszej latarki. Hym...przecież to oczywiste. Tak to oczywiste, ale...ale co? Odwróćmy konfiguracje:

image

rys2

i analogicznie rozkład energii na ekranie:

image

rys2a

  Wszystko sie zgadza. Zmiana kata ustawienia ekranu spowodowała tylko zmianę kierunku rozkładu, ale suma:

e9+e10+e11+e12+e13+e14+e15+e16=E

  Niby się zgadza. Symetria zachowana, energia nie powstaje i nie znika sama. Energia tylko może zmieniać swoja postać, ale nie ginąć! przykłady można mnożyć, dzielić dodawać i odejmować. Zawsze tak jest....ale nie w przypadku światła....a może jednak? 

Opiszmy więc przypadek z dwoma latarkami, jakie oświetlają ekran też pod katem 45 stopni, ale jednocześnie. Tak jak na rys3:

image

rys3

Ekran będzie tym razem wyglądał tak:

image

rys3a

  Energie jakie będą docierać do każdego punktu ekranu będą jednakowe. Ludwiczek się czepia płotu. Na chłopski rozum tak wychodzi. Z matematyki tez tak wychodzi...a nawet z empirii tak wychodzi. Wystarczy poświecić dwoma latarkami i sprawa jasna. 

  Geniuszy zawsze podziwiam i tutaj Young ma w moim sercu stosowna szufladkę. Tak dobrał latarki, ze suma wcale nie wychodzi 2E. Zastosował on pewien myk. Z jednej latarki, po taniości zrobił dwie, a z tych dwóch oświetlił ekran. Mniej więcej tak:

image

Na drugiej przegrodzie mamy dwie szczeliny jakie są odpowiednikiem latarek z rysunków 1 i 2. Tymczasem efekt jest zdumiewający:

image

Jak widać energia światła z latarek wcale się nie zsumowała. Hym...hym...mały reserch i dowiadujemy się że ciemne pola to wynik sumowania się przeciwnych faz fali ExB (światła). Gra muzyka...ale gdzie w tym foton? Tu już mechanika kwantowa ma bardziej pokrętne wyjaśnienia. Ja jednak nie znalazłem nigdzie wyjaśnienia w co zmieniła się energia na ciemnych paskach wzoru interferencyjnego. Suma energii światła jakie dociera do ekranu w doświadczeniu Younga równa jest energii światła jakie przechodzi przez jedną szczeliną. Jak to więc z tym światłem jest? Fazy fali światła się znoszą...ale co z energię?  W przypadku fal na wodzie, fazy się owszem znoszą, ale energia potencjalna wody jest zachowana. Nasuwa się więc prosty wniosek że tu musi być analogicznie. Jeśli tak, to kolor czarny (a raczej brak koloru) ma też swoja energię. Nie jest to specjalnie nowy wniosek, bo istnieje coś takiego jak energia oscylatora zerowego. Szacunkowe wartości są dla niego astronomiczne. Nie podaje ich ze względu na rozbieżności źródłowe.

  Kto czyta moje blogi, wie że już pisałem o świetle czarnym. Wie też że sam pomysł nie jest mój. Wraca mi on  jednak jak bumerang, wyskakując jak królik z kapelusza, przy różnych moich eksperymentach. Obecnie mam wątpliwości co do domniemanego eteru. Jeśli kolor czarny ma pewna energie, a na dodatek wiemy że zerowy oscylator harmoniczny tez ma energię, jak tłumaczyć doświadczenie Michelsona-Morleya? Z ta fizyka idzie jak po grudzie, gdzie nie popatrzeć tam problemy. 


W co zmienia się energia światła, wtedy gdy suma faz dwóch strumieni po nałożeniu na siebie równa się zero?


  Na tym kończę dzisiejsze lanie wody. Być może zrobię zmodyfikowane doświadczenie Younga, by rozstrzygnąć jak z ta energią naprawdę jest. mam już pewien plan, ale muszę go jeszcze przemyśleć. Pożyjemy, zobaczymy. Pozdrawiam


Wykop Skomentuj39
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Technologie