Blog
Fascynacja tym, co trudne
Ludwik Dorn
105 obserwujących 216 notek 915756 odsłon
Ludwik Dorn, 8 stycznia 2009 r.

ZAPOMNIANE LUDOBÓJSTWO

 

 

 

 

Około półtora miesiąca temu, kiedy wracałem z Białegostoku do Warszawy pociągiem, zagadnął mnie w przedziale bardzo skromnie ubrany, ale dystyngowany starszy pan. Był to Aleksander Pruszyński, syn Ksawerego Pruszyńskiego, przez lat kilkadziesiąt zamieszkały w Kanadzie, a obecnie na Białorusi, gdzie uprawia polityczne hobby, czyli poświęca się kandydowaniu na urząd Prezydenta Białorusi. Pan Pruszyński powiedział mi, że od paru miesięcy stara się zainteresować pana Marszałka Bronisława Komorowskiego projektem uchwały Sejmu oddającej hołd ponad 100 tysiącom Polaków wymordowanych w Związku Sowieckim w latach 1937-1938. Zdziwiłem się. Po pierwsze, wiedziałem co nieco o Wielkim Terrorze i o tym, że jego ofiarami byli także Polacy, ale z lektur zapamiętałem przede wszystkim wzmianki o przesiedleniach i zsyłkach – rzeczywiście na masową skalę. Kiedy powiedziałem o tym panu Pruszyńskiemu, zaoponował: „przecież ponad 100 tysięcy Polaków rozstrzelano!”. Po drugie, zdziwiłem się brakiem reakcji Marszałka Komorowskiego, historyka z wykształcenia, działacza demokratyczno-niepodległościowego w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku i do pewnego czasu później. Gdyby rzeczywiście było coś na rzeczy, to na pewno by zareagował. Pan Pruszyński jednak nastawał i prosił mnie o zainteresowanie się tą sprawą. Powiedziałem, że tym się zajmę, w wolnej chwili sięgnąłem do katalogów, poszedłem do biblioteki, sprawdziłem i przeraziłem się. Rzeczywiście rozstrzelano blisko 150 tysięcy Polaków za to, że byli Polakami. I to ludobójstwo nie jest obecne w pamięci historycznej nas, współczesnych. Rzeczywiście, nie było uchwały Sejmu upamiętniającej to ludobójstwo. Rzeczywiście, Polska o swoich wymordowanych dzieciach zapomina. Czas przerwać ten proces niepamięci. Dlatego dzisiaj składam do laski marszałkowskiej projekt uchwały podpisanej przez kilkunastu posłów PiS i dwóch niezrzeszonych, której tekst wraz z uzasadnieniem zamieszczam poniżej.

 

 

 

 

 

UCHWAŁA SEJMU RZECZPOSPOLITEJ POLSKIEJ UPAMIETNIAJĄCA OFIARY LUDOBÓJSTWA DOKONANEGO W LATACH 1937-1938 NA POLAKACH ZAMIESZKAŁYCH W ZWIĄZKU SOWIECKIM

 

 

Sejm Rzeczpospolitej Polskiej oddaje cześć pamięci 150 tysięcy Polaków zamordowanych   na rozkaz władz sowieckich przez NKWD w latach 1937 -1938 w ramach tak zwanej „operacji polskiej” – największej ludobójczej czystki etnicznej  przeprowadzonej w Związku Sowieckim w czasie Wielkiego Terroru. Sejm wyraża wdzięczność działaczom rosyjskiego  stowarzyszenia „Memoriał” oraz tym historykom rosyjskim i ukraińskim, którzy podtrzymują pamięć o ludobójstwie dokonanym na naszych rodakach.

 

 

 

 

 

 

UZASADNIENIE

 

15 listopada 2008 roku minęło 70 lat od formalnego zakończenia decyzją NKWD i Rady Komisarzy Ludowych Związku Sowieckiego tzw. „operacji polskiej” – ludobójczej czystki etnicznej rozpoczętej 11 sierpnia 1937 roku rozkazem operacyjnym szefa NKWD Nikołaja Jeżowa. Wymordowanie ponad 110 tysięcy Polaków stanowiło ostatni przed wybuchem II wojny światowej akt represji wobec Polaków zamieszkałych w Związku Sowieckim. Akcja przeciw Polakom była jedną z jedenastu skierowanych przeciwko narodowościom podczas Wielkiego Terroru. Włącznie z  Polakami wymordowano wtedy  ok.250 tysięcy obywateli sowieckich spośród narodowości nierosyjskich. Polacy stanowili ponad 16% ogółu ofiar Wielkiego Terroru,  ludobójstwo na nich dokonane stanowiło dla NKWD wzór dla operacji przeciwko innym narodowościom

          Po podpisaniu Pokoju Ryskiego w 1921 r. w granicach Związku Sowieckiego znalazło się ok. 1,2 mln Polaków. Zamieszkiwali oni głównie kresowe ziemie I Rzeczypospolitej, a największe ich skupiska znajdowały się na Żytomierszczyźnie (sowiecka Ukraina) i Mińszczyźnie (sowiecka Białoruś). Stalinowskie represje miały doprowadzić do ostatecznego odpolszczenia Kresów.

            Według sowieckich przywódców międzywojenna Polska była jedynym krajem mającym wspólną granicę z ZSRS, który mógł „zagrozić” Związkowi Sowieckiemu.

                        W początkach lat 30. Polacy stawili masowy opór wobec kolektywizacji, złamany na Ukrainie siłą. Tylko w 1933 r. ludność rejonów zamieszkałych przez Polaków zmniejszyła się – w wyniku deportacji w głąb ZSRS – o około jedną czwartą. Na Marchlewszczyźnie (jednym z dwóch polskich okregów autonomicznych utworzonym w 1925 roku) skolektywizowano do 1931 r. jedynie 19% gospodarstw. Tylko niewielki odsetek Polaków wstąpił do komunistycznej partii, a spodziewany wpływ polskich okręgów na sytuację w II RP był znikomy. Polacy pozostali wierni swoim narodowym tradycjom i religii katolickiej.

            W tej sytuacji zapadły decyzje o likwidacji polskich okręgów autonomicznych, a także o pozbyciu się zagrożenia ze strony Polaków, którzy – według władz ZSRS – stanowiliby tzw. piątą kolumnę II RP, czyli oparcie dla antysowieckich działań państwa polskiego. Zaczęło się polowanie na „polskich szpiegów”, pod zarzutem przynależności do „szpiegowsko-dywersyjnej” organizacji POW (Polska Organizacja Wojskowa, założona w 1915 r. zlikwidowana w 1921 r.) i „oczyszczanie” pasa przygranicznego z „elementu niepewnego”.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Banuję za wulgaryzmy i aluzje do życia osobistego mojego i innych oraz agresywną głupotę połączoną z chamstwem.

Ostatnie notki

Ostatnie komentarze

  • @ZBYSZEK Szanowny Panie, Słowa o zabawie to żartobliwy cytacik z Mickiewicza: Dobranoc, juz...
  • @EYEOFBEHOLDER Szanowny Panie, Pytanie w punkt. Wybaczy Pan, że odpowiem jednym zdaniem, bo...
  • @PIOTR PIĘTAK Drogi Piotrze, Zgodnie z zapowiedzią, dostajesz bana. I odklej mi się od...

Tematy w dziale