nomad77 nomad77
15
BLOG

Konserwatyści piją, liberałowie palą

nomad77 nomad77 Polityka Obserwuj notkę 0

Tusk palił i się zaciągał, Zawisza pił i to tęgo. Czekam na ujawnienie, który z milosciwie nam panujących uprawia sex normalnie, albo i nie po kościelnemu, byle obiekt, który wybrał nie szedł z nim do sądu, jak koledzy Andrzeja już nie premiera. No bo tylko to zostało. Zdrowy sex, jak w Finlandii czy innej Francji. Chyba, że Lepper dostanie się do senatu i przyzna się, że niucha kokę, albo amfę na dyskotekach w remizie wciąga, bo teraz taki zwyczaj.

Generalnie wesołe te ostatnie odkrycia praski. Partie się cieszą, bo pokazały, że politycy to też ludzie. I używek używają(li) zgodnie z programami politycznymi. Wierzący w młodych premier Donald, wyznaje w amerykańskiej prasie, że popalał środki przeciwbólowe, których nie pozwoli zalegalizować, bo mu na to wiara nie pozwala. Ganiający długowłosych Zawisza nożycoręki, dał się złapać polskiemu do bólu tabloidowi na rauszu, na którym Polakowi wypada być (od czasu do czasu - zależnie od uznania).

I co? Nic. Targetowi, to się podoba. Zaraz premier od Disneya wytłumaczy się, poprosi o zrozumienie, wszyscy, którzy go kochają uśmiechną się pobłażliwie i pomwiedzą: swój chłop, przymykając oczy na rewolucję w słuzbie zdrowia czy inne cięcia świadczeń socjalnych, o których marzyli, po wejściu Polski do Unii Europejskiej. Fani tego, na którym można polegać, jak na legendarnym rycerzu, też nie będą mieli mu niczego za złe. W końcu to konserwatysta, a co Polak ma pić, jak nie okowitę?

 Odwróćmy sytuację: Zawisz przypala, Tusk chleje. Japiszony wierzące w Tuska i pokolenie nic wychowane na MTV i gimnazjach jest zbulwersowane. Przecież dziś mlodzież pije tylko to co w reklamach, a wódki nikt w tym kraju nie reklamuje w dostepnych im środkach przekazu. Prasa wiesza na nim psy, komus przypomina się, jak politycy stracili szansę na zabukowanie nazwy wódka, dla rodzimych polmosów (nikt już nie pamięta jak to było) i o wszystko wini premiera Donalda. W końcu przez tyle lat zył bez ślubu kościelnego, a w Polszu, to wiadomo konkubinat, a o konkubinacie to mozna czytać w kronikach policyjnych w kontekście "burd alkohowych", etc. Słowem: porażka. Liberał ginie w historii.

A co z polskim konserwatystą z jointem? Złapany na dymku fan wprowadzenia prawa kościelnego ustawą jako obowiązującego. Dla jego elektoratu nie ma miękkich i twardych, są narkotyki. W Polsce nawet ksiądz może wypić i tylko uśmiech zrozumienia wzbudzi u wyborców lejących na pierwszych komuniach wódke do butelek po oranżadzie. Ale narkotyki! W naszym konserwatywnym, jak Arabowie w Afganistanie odłamie Kościoła katolickiego rzecz nie do zaakceptowania. Krytyka nadlatuje z każdej strony, Zawisza nie może już polegać na swoim twardym elektoracie. Razy lecą nawet z ambony. Słowem: porażka. Konserwatysta ginie w historii.

nomad77
O mnie nomad77

Jestem optymistą, bycie kimkolwiek innym prawdopodobnie nic nie daje. W. Ch.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka