Poprawcie mnie: czy ktoś słyszał o realizacji jednego z POmysłów aktualnie nam rzadzacych z wdrożeniem w naszym demokratycznym kraju jednomandatowych okręgów wyborczych?
Pewnie, jak inne pomysły blokuje go koalicjant naszej miłościwie panującej władzy, ale o tym dowiemy się kiedy koalicja się rozpadnie. Szwy w tym patchworku polecą zaś tuż przed wyborami, kiedy ludowców teren zacznie rozliczać z uległości zgniłym liberałom. Zacznie się karuzela sondaży przedwyborczych i w zależności od ich wyniku Platformie zacznie lub nie zależeć na nowym podziale kraju. Na okręgi wyborcze rzecz jasna.
Bo pomysł jednomandatowych okręgów w wydaniu platformy, to gwarant powodzenia wyborczego polityków tej partii. Okręgi jednomandatowe, ale promujące duże miasta, ostoję elektoratu miłościwie nam panujących.
Pomysł całkiem zniknie w mrokach historii, jeśli wyniki sondaży dadzą cień szansy na wygraną w wyborach którejkolwiek z partii dzisiejszej opozycji czy nowej gwieździe sceny, czyli w naszych warunkach, jakiemuś klubowi dinozaurów grających covery.



Komentarze
Pokaż komentarze