Pokolenie Apokalipsy
Po pierwsze, BÓG. Po drugie - Ojczyzna.
13 obserwujących
146 notek
115k odsłon
201 odsłon

Do notki Wojtka „Minister na ambonie” słów kilka

Wykop Skomentuj6


Bloger Wojtek zamieścił notkę dotyczącą wystąpienia Jadwigi Emilewicz z ambony jasnogórskiej kaplicy. Pani minister przemawiała u boku biskupa Dydycza. Nie odnoszę się do treści mowy, a jedynie do słów Szanownego Kolegi blogera:


https://www.salon24.pl/u/dobrezycie/1056524,minister-na-ambonie

Przede wszystkim struktury naszej państwowości - państwa Piastów/Lechitów - są starsze niż opisane w antypolskich podręcznikach szkolnych.


Po drugie: co to wystąpienie ma wspólnego z wtórnym przyjęciem chrześcijaństwa przez naszych Przodków? Gwoli przypomnienia, pierwsze miało miejsce w Małopolsce jakieś 100 lat, lub więcej, z ręki bizantyjskich mnichów.


Po trzecie: ambona jest miejscem szerzenia wiary, głoszenia Ewangelii, tłumaczenia nauki do zbawienia potrzebnej. Nie może być miejscem do wygłaszania tez polityków. To pomieszanie z poplątaniem. Albo jedno, albo drugie! Tertium non datur!


Czy ta pani to kolejny "apostoł" pisowskiego "kościoła"? Cóż, ostatnio w tym wyjątkowym miejscu naszej Ojczyzny mają miejsce niewytłumaczalne racjonalnie zjawiska. 


To wszystko, co dzieje się w polskim Kościele, stanowi o jego poważnym wewnętrznym kryzysie. Przypomina on coraz bardziej biblijną, izraelską nierządnicę, spółkującą z poganami i bezbożnikami, zamieniając Słowo Boże na wymysły ludzkie, liturgię na bałwochwalstwo i kult diabła, tj. antychrysta, tworząc antykościół.


Najświętsza Maryja, święty Jan Bosko i Joseph Ratzinger mówią głośno o kondycji Kościoła Chrystusowego u końcu czasu. Otóż omamiony przez koneksje i układy polityczne, zbałamucony mamoną, odejdzie od głoszenia Objawienia, zwodząc ludzi ku wiekuistemu potępieniu. Pogrąży się w dobrobycie, przyklaskując swoim nowym panom.


Ale wrota piekielne Kościoła nie przemogą. Pozostanie nieliczna Reszta, na wzór biblijnej, oddana Chrystusowi przez ręce Maryi, bezpiecznie zamknięta w Jej Niepokalanym Sercu. Kiedy okręt Kościoła zostanie zatopiony, nieliczni wierni będą płynąć w maleńkich łódkach do portu zbawienia. Ich kompasem będzie Niepokalana wskazująca na Swego Syna w Najświętszym Sakramencie. Będą żyć na wzór pierwotnych, apostolskich wspólnot, służąc Jezusowi, żyjąc radykalizmem ewangelicznym. Oddzieleni od polityki, układów i mamony, zdani na Świętą Opatrzność, przed Obliczem swej Królowej, przygotują świat na powtórne przyjście Zbawiciela. 


Teraz jest dobry czas, aby zatrzymać się w natłoku wydarzeń i informacji. Warto wziąć do ręki Biblię, usiąść przed Krzyżem świętym i porozmawiać szczerze ze Zbawicielem. Zapytać, „czego chcesz ode mnie, Panie?”, „Po której stronie chcesz, abym stanął?”, „W jaki sposób pragniesz, abym Ci służył?”.


Wykop Skomentuj6
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo