Łukasz Warzecha Łukasz Warzecha
51
BLOG

PO kulą w płot

Łukasz Warzecha Łukasz Warzecha Polityka Obserwuj notkę 14

Igor Janke wyraził już słuszne oburzenie tzw. raportem medialnym Platformy, więc ja pozwolę sobie zająć stanowisko bardziej refleksyjne. Moja refleksja jest mianowicie taka: czy w PO ktoś upadł na głowę?

W podobnych momentach, czyli gdy politycy popełniają ewidentne błędy, zastanawiam się, jak to możliwe, że ludzie – nie wszyscy, ale jednak jakaś część z nich – inteligentni, rozumiejący rzeczywistość, potykają się jak uczące się chodzić dwulatki. To się częściej zdarza PiS-owi, ale tym razem to Platforma wygrzmociła się na całego. Strzeliła jak kulą w płot.

Najpierw mejlem dotarło do mnie oświadczenie Michała Karnowskiego, który zaprzeczał konkretnym oskarżeniom z dokumentu PO pod jego adresem. Już wtedy oczy mi się rozszerzyły ze zdziwienia. Kiedy potem dotarł do mnie sam „raport” (bez cudzysłowu nie da się tego pisać), szczęka mi opadła.

Tak się składa, że wielu spośród oskarżanych o stronniczość i udział w zawłaszczaniu mediów dziennikarzy znam osobiście, i to zwykle od dobrych paru lat. I wiem doskonale, jakie mają poglądy (w większości konserwatywno-liberalne, z naciskiem na liberalne) oraz że zwykle są jak najdalsi od politycznej dyspozycyjności. Nie mieliby zresztą w tym żadnego interesu, bo ich osobista pozycja jest na tyle mocna, że uleganie jakimś naciskom i pełnienie funkcji dziennikarzy reżimowych oznaczałoby dla nich zero zysków, za to poważne straty.

Szczególnie bzdurne są z tego punktu widzenia np. oskarżenia wobec Asi Lichockiej. Przytoczone fragmenty jej rozmów z politykami z „Sygnałów Dnia” to czysta manipulacja. Ja sam – a chyba moje poglądy z wpisów w tym blogu są dość czytelne – nie poprowadziłbym tych rozmów inaczej. Michał Karnowski jako pisowski sługus – wolne żarty. Michał musiałby być idiotą, żeby godzić się na pełnienie takiej roli, a sugerowanie, że motywacją było 1200 zł wynagrodzenia – czemu zresztą Michał zaprzeczył – to po prostu groteska.

Bzdurą są oskarżenia wysuwane wobec telewizji publicznej. Bronisław Wildstein ma wyraziste poglądy, jak zresztą wielu jego poprzedników na tym stanowisku, ale chyba żaden do tej pory prezes TVP nie toczył tak ostrej walki o własną niezależność z aktualnie rządzącym układem i nie dał temu układowi tylu powodów do niezadowolenia – o czym zresztą Jarosław Kaczyński zaczął w końcu mówić publicznie. Muszę przyznać, że Bronek mi zaimponował, bo gdy dostawał nominację, nie spodziewałem się po nim, że dla PiS okaże się partnerem tak twardym i bezwzględnym.

Jasne, że nominacje w zarządzie TVP były polityczne. Dopóki będzie istnieć państwowa telewizja (co wcale nie jest, moim zdaniem, koniecznością, tylko bezzasadnym dogmatem), tak będzie. Tym bardziej chapeaux bas przed Wildsteinem, że potrafił w tej sytuacji osiągnąć największą możliwą niezależność, w atmosferze nieustającego szantażu i nawalanki ze wszystkich stron.

Piotr Semka – jeden z najlepszych polskich publicystów. Nigdy nie miał oporów, żeby wygarnąć PiS-owi, co mu się nie podoba. Jasne, że publicysta o prawicowych poglądach. To co, ma się przestać pojawiać w publicznych mediach?

I tak dalej, i tak dalej.

Czy platformersi tego wszystkiego nie wiedzą? Dostrzegam tylko dwa wyjaśnienia.

1. Schematyzm taktyki i umysłowo-organizacyjne lenistwo: stawiamy maksymalnie uproszczoną tezę, że media publiczne są upolitycznione i wszystko tej tezie podporządkowujemy. Fakty się nie zgadzają? To jedziemy Heglem: tym gorzej dla faktów.

2. PO postanowiła swoim „raportem” (bez cudzysłowu nie da się tego napisać) częściowo choćby zneutralizować oskarżenia ze strony koalicji, że dziennikarze w ogóle są z zasady uprzedzeni na jej korzyść. Nie można było tego powiedzieć o mediach prywatnych, bo w to nie uwierzyliby nawet Indianie z Papui-Nowej Gwinei, więc skupili się na mediach publicznych.

Skutek będzie oczywiście taki, że spora część dziennikarskiego środowiska, zwłaszcza ta bezzasadnie i krzywdząco oskarżona, uprzedzi się do Platformy, przynajmniej na jakiś czas. O to Panu chodziło, Panie pośle Grupiński?

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj14 Obserwuj notkę

Oto naści twoje wiosło: błądzący w odmętów powodzi, masz tu kaduceus polski, mąć nim wodę, mąć. Do nieznajomych zwracamy się "pan", "pani".

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (14)

Inne tematy w dziale Polityka