A jaja - znane od lat - w skrócie polegają na marnotrawieniu publicznych pieniędzy. Co bardzo wyraźnie widać na przykładzie dzisiejszego tekstu w „Rz” (http://www.rp.pl/artykul/184863.html).
Straszno i śmieszno. A jednak KRUS trwa i opiera się rozmaitym pomysłom np. przejęciu przyjmowania składek i zarządzania nimi przez ZUS.
Pytanie dlaczego trwa i się tak opiera? Bo - trochę jak resort rolnictwa - stał się odwieczną przechowalnią dla ludzi PSL (czasem te miejsca wyszarpywała też rolnicza Samoobrona).
Wiadomo jak instytucja ma coś wspólnego z rolnictwem - to dyrektorem musi być koniecznie rolnik! I basta! A nie podoba się? To z koalicji nici... Taki pechowy mamy bowiem w kraju układ politycznych sił. Każda z tych sił, by stać się naprawdę silna, potrzebuje obrotowego PSL. A PSL lubi obracać się także na obrotowych fotelach...
Inne tematy w dziale Polityka