Od zawsze z duza przyjemnoscia czytam jedrne i nie owijajace w bawelne felietony pana Eli Barbura, zas fakt, iz moge publikowac swoje notatki na tym samym salonie, jest dla mnie zaszczytem.
W swoim najnowszym wpisie pan Eli slusznie apeluje ( POGWALCONE WODY):
Nie dawajcie się omamić cytowanym na okrągło głupotom paru żydowskich renegatów czy lewaków.
Nic dodac, nic ujac. Rzeczywiscie warto, zebysmy o tym pamietali.Wielkie dzieki – toda raba!


Komentarze
Pokaż komentarze (9)