3 obserwujących
41 notek
136k odsłon
883 odsłony

Wytarłam się ręcznikiem chłopaka - czy zajdę w ciąże? Edukacja seksualna wśród młodzieży!

Wykop Skomentuj99


Dramaty i tragedie wśród nastolatków

Wytarłam się ręcznikiem chłopaka - czy zajdę w ciąże? Czy masturbacja może być przyczyną łysienia i utraty wzroku? To tylko niektóre pytania formowane przez nastolatków na forach internetowych! A seksuolodzy biją na alarm! Wiedza na temat wychowania seksualnego w Polsce nie istnieje i często staję się przyczyną różnych problemów a nawet tragedii. Najlepszym przykładem jest tragiczna historia 16 letniej Patrycji z Sochaczewa - która zaszła w niechcianą ciąże gdyż była przekonana, że podczas "pierwszego razu" błona dziewicza działa jak prezerwatywa. Nieplanowana ciąża doprowadziła do tego, że jej rodzicie woleli oddać córkę do domu samotnej matki niż pomóc w wychowaniu nowo narodzonego dziecka.  Inny dramat przeżył dziś mający już 22 lata Adam z Warszawy - który przez przypadek dowiedział się, że jest nosicielem utajonej kiły. A zaraził się mając 17 lat podczas pierwszego stosunku z prostytutką. Trzy miesiące po feralnym kontakcie seksualnym dostrzegł zmiany tzn. owrzodzenia na napletku ale one ustąpiły - więc był przekonany - że to nic poważnego i problem rozwiązał się sam. Jak sam przyznaje - nikt wcześniej podczas zajęć w ramach wychowania do życia w rodzinie nie przedstawił mu właściwie tego czym są choroby przenoszone drogą płciową.


Porażka WDŻ?

Czym są zajęcia z wychowania do życia w rodzinie?  Wychowanie do życia w rodzinie, inaczej WDŻ, to jeden z przedmiotów nauczanych w szkole podstawowej i średniej. Jak każdy szkolny przedmiot ma własną podstawę programową określającą zarówno cele kształcenia, jak i przekazywane uczniom treści. W odróżnieniu od innych przedmiotów wychowanie do życia w rodzinie nie jest obowiązkowe. Rodzice mogą więc zwolnić ucznia z zajęć, wypełniając w szkole odpowiednią deklarację. Przedmiot ten niby kładzie nacisk na wszystkie aspekty troski o ludzkie życie od poczęcia aż do naturalnej śmierci. Dlatego uczeń powinien umieć wyjaśnić, dlaczego życie jest wartością, wiedzieć, na czym polega planowanie dzietności rodziny i odpowiedzialne rodzicielstwo. Ale to tylko teoria a praktyka jest zupełnie inna. Zajęcia czasem prowadzone są przez osoby z wykształceniem pedagogicznym ale nie mających żadnej wiedzy na temat seksualności a tym bardziej żadnej wiedzy medycznej w sprawach kluczowych dla tematów wciąż powszechnie uważanych za tabu. A i zdarza się tak, że kierowanie przedmiotem powierza się nauczycielom np. chemii albo historii. Odnotowano kilka przypadków, że zajęcia prowadził ksiądz. Łatwo się domyślić jaka była frekwencja.


Zewnętrzni seks-edukatorzy?

Skąd nastolatkowie mają czerpać informacje o seksualności? ...od rodziców? Wg opinii wielu pedagogów ponad połowa rodziców nie chce poruszać tego typu tematów w domu przerzucając rozwiązanie problemu na szkołę. I czego można oczekiwać od dorosłych skoro wciąż wśród nawet 1/4 polskiego społeczeństwa panuje przekonanie, że stosunek przerywany chroni przed ciążą? Z ostatniego sondażu przeprowadzonego przez IBRiS dla DGP i RMF FM wynika, że niemal 80 proc. uważa, że zajęcia z edukacji seksualnej powinny być prowadzone w szkole – i to już od podstawówki. Za takim rozwiązaniem optuje niemal 47 proc. badanych.  Dla prawie 30 proc. główną odpowiedzialność za edukację seksualną ponosić powinna szkoła. Wszyscy są zgodni, że dzieci nie powinny czerpać wiedzy od rówieśników czy z internetu. Przy tym warto zadać sobie pytanie? Kto w ramach szkolnych działań edukacyjnych powinien zajmować się edukacją seksualna? Etatowy nauczyciel chemii albo wychowania fizycznego? ...a może ksiądz? ...albo zewnętrzny seks-edukator? ...i jak naprawdę powinny wyglądać takie zajęcia oraz jaki winien być zarys programowy?  


Okiem ekspertów? Edukacja seksualna nigdy nie była traktowana poważnie?

Zdaniem znanego seksuologa Daniela Cysarza - "nikt nie nauczył Polaków rozmawiać o seksie z dziećmi. Na zewnątrz kreujemy się jako osoby, które nie mają problemów z mówieniem o seksie ale rzeczywistość jest zupełnie inna". W podobnym tonie wypowiada się najbardziej znany seksuolog w Polsce Zbigniew Izdebski. Jego zdaniem: "większość rodziców nie rozmawia otwarcie o seksie z dziećmi. Edukacja seksualna w Polsce nigdy nie była traktowana jako ważny składnik wykształcenia ogólnego człowieka. Ona zawsze jest upolityczniona i podlega rygorom religijnym". Wg najbardziej aktualnych badań seksuologów z ubiegłego roku aż 18% osób poniżej 15 roku życia było po inicjacji seksualnej. 


Zobacz galerię zdjęć:

Wykop Skomentuj99
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo