Okiem rewolucjonistki i...
Words are like weapons, they betray
9 obserwujących
136 notek
360k odsłon
  481   0

Jak najszybciej wprowadzić absolutny lockdown! Nie ma sensu dłużej czekać!

Nie wszystkim spodoba się to - co mam do powiedzenia. Ale z coraz większym przekonaniem zaczynam podchodzić do pomysłu wprowadzenia w ciągu najbliższych dni i tygodni idei całkowitego lockdownu. Nie ma się co łudzić z tym, że w okresie świąt Bożego Narodzenia będziemy potrafili sami z siebie wykazać się jakimkolwiek zdrowym rozsądkiem. To właśnie - w tym czasie nasza potrzeba spotkania się z bliskimi będzie silniejsza niż kiedykolwiek. ...i to właśnie w tym czasie będziemy między sobą roznosić wirusa potęgując działanie pandemii z opłakanymi skutkami dla niektórych z nas samych lub naszych bliskich. Wszyscy jesteśmy zmęczeni ograniczeniami i frustracja czasem może sięgać zenitu. To rzeczywiście nie ulega żadnej wątpliwości. Ale popatrzmy na to z zupełnie innej strony. Tylko samotnie spędzanie świąt może nas ustrzec przed kolejnymi etapami restrykcji. ...i może to jedyny czas na prawdziwą refleksje dotyczą naszego życia? ...bo jak nie teraz podczas samotnych świąt - to niby kiedy? 


Wczoraj dowiedziałam się, że jedna z moich przyjaciółek zmarła spowodu koronawirusa. Miała zaledwie 33 lata. Wydawała się "okazem zdrowia". Każdego ranka zawsze biegała i właściwie żyła bez jakichkolwiek nałogów.  Dla wielu z nas była przykładem. A jednak stała się ofiarą pandemii. Wstępna sekcja zwłok nie wykazała żadnych chorób współtowarzyszących. Ponoć bardzo sceptycznie pochodziła do możliwości zarażenia się wirusem oraz nie wierzyła w to, że może stać się jego ofiarą. Jej 38-letnia siostra również bagatelizuje nawet teraz jakąkolwiek możliwość zarażenia. Trudno powiedzieć - co nią kieruje i dlaczego zachowuje się w taki, a nie inny sposób. To, co po niej widać - to coś co można chyba nazwać głupotą lub egoizmem. Na wieść o tym, że powinna zgłosić się do lekarza ze względu na to, że miała styczność z siostrą odpowiada tylko w jeden sposób. "Nie zamierzam pozbywać się prawa do wolności. Mam zbyt wiele na głowie aby teraz jeszcze dać się złapać w szpony jakieś kwarantanny". W mediach można wiele dowiedzieć się o historiach różnych osób, które nawet zdają sobie sprawę z tego, że mogą mieć objawy koronawirusa ale wychodzą z założenia, iż lepiej jest to ukryć. ...i pierwsze pytanie - dlaczego? ...dlaczego tak wielu z nas wiedząc o swoim stanie zdrowia woli ukryć ten fakt narażając siebie i innych? ...czyżby w nasz kod genetyczny wpisany jest egoizm i...?! ...a może powód jest jednak inny?! 


Wszyscy przeżywają zakaz przemieszczania się w Sylwestra. ...naprawdę aż tak trudno nam poświęcić jeden dzień w roku? ...bez noworocznego świętowania nie przeżyjemy kolejnych dni, tygodni czy miesięcy? ...i przy okazji jeszcze jedno ważne pytanie w dyskusji. Czy nie należy wprowadzić absolutnego zakazu przemieszczenia się również podczas świąt Bożego Narodzenia? ...i czy jednak nachodzące święta nie będą przyczyną kolejnej fali pandemii zwanej przez wielu mediach jako trzeciej?! Zdaniem wielu osób podczas Bożego Narodzenia nie będzie funkcjonował wśród ludzi zdrowy rozsądek. Potrzeba bliskości i kontaktu z rodziną i przyjaciółmi będzie na tyle silna - że skutki odczujemy już w drugim tygodniu stycznia. Tego zdania jest wielu lekarzy, w tym dr. Adam Kornacki ze szpitala zakaźnego na warszawskiej Woli. Jak sam mówi - "organizując święta w szerszym gronie ryzykujemy tym, że kolejnych świąt w tym samym gronie już nie spędzimy. A fakty nie kłamią. Dzień w dzień umiera w Polsce przez koronawirusa od 300 do 700 osób. Możemy zaklinać rzeczywistość - tylko po co i w jakim celu?"


W szeroko pojętej dyskusji zadajemy wiele słusznych pytań dotyczących skuteczności i skutków ubocznych szczepionki. Coraz głośniej mówi się także o chaosie  dotyczącym chociażby polityki informacyjnej rządu na temat obostrzeń i restrykcji. Ale zupełnie z horyzontu znikły inne - może nawet najważniejsze wątki i pytania w tym - jak spędzać najbliższe święta? ...w gronie własnym i najbliższej rodzinny - czy samotnie? ...oraz jak przygotować się na całkowity lockdown - który chyba niebawem i tak nadejdzie?! 


PS. Wczoraj skontaktował się ze mną mój znajomy. W rozmowie telefonicznej oznajmił, że jego rodzice - z którymi mieszka, zakażeni są koronawirusem. Jemu samemu odmówiono wykonania testu, a powodem takiej decyzji jest brak objawów zewnętrznych. Zakażeni rodzice zostali objęci 10-dniową kwarantanną. On sam objęty został absurdalnie dłuższą kwarantanną na okres aż 17 dni. Najbliższa sąsiadka mająca stałą styczność z zakażonymi nie specjalnie przejęła się wieścią o zagrożeniu. Dzień w dzień wychodzi do pracy w osiedlowym sklepie obsługując dziesiątki klientów. Na pytanie o to - czy nie warto byłoby jednak wykonać testu, reaguje agresją mając kolokwialnie głęboko w d***ę jej zdaniem "wyimaginowaną" pandemię. ...i ostanie pytanie. To prawdziwy obraz naszej "podwórkowej rzeczywistości"?



Zobacz galerię zdjęć:

+1 zdjęcie
Lubię to! Skomentuj46 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości