Blog
Salon24 Magazyn
Salon24 Magazyn
6 obserwujących 200 notek 522729 odsłon
Salon24 Magazyn, 10 stycznia 2019 r.

Odstrzał dzików, ASF i protesty. Totalna histeria czy zagrożenie dla całej populacji

3790 172 0 A A A
Odstrzał sanitarny dzików budzi znaczne kontrowersje. Fot. Michał Kołodziejski/CC BY 2.0
Odstrzał sanitarny dzików budzi znaczne kontrowersje. Fot. Michał Kołodziejski/CC BY 2.0

W styczniu myśliwi mają odstrzelić około 210 tys. dzików. Polowania, rekomendowane przez ministerstwo środowiska i rolnictwa, mają być elementem walki z ASF. „Rzeź dzików jest bez sensu” - Adam Wajrak odpowiada w imieniu licznych protestujących. A Paweł Kukiz porównuje odstrzał do działań Bandery wobec Polaków.  

Polski Związek Łowiecki zobowiązał lokalne zarządy kół łowieckich do polowań na dziki w dniach 12-13, 19-20 oraz 26-27 stycznia. Odstrzelone mają być też ciężarne lochy i młode - co budzi sprzeciw także wśród części myśliwych. 

Przeciwnicy odstrzału mówią o niespotykanej dotąd „rzezi dzików”. Statystyka PZ wskazuje, że planowany obecnie odstrzał wcale nie należy do największych. Poniższa tabela pokazuje liczebność i pozyskanie zwierząt łownych w Polsce - w obwodach kół łowieckich. Obejmuje sezony 2007/08 - 2017/18. Co ważne, liczebność (licz.) dotyczy początku danego sezonu łowieckiego, natomiast pozyskanie (poz.) dotyczy całego sezonu, trwającego od kwietnia do marca (dla ostatniego znana była tylko liczebność). W przekazach medialnych powtarza się informacja, że dokładna liczba populacji dzików tak naprawdę nie jest znana. 

image
Zestawienie danych sprawozdawczości łowieckiej za 2017 rok. Źródło: pzlow.pl
Populacja dzików w Polsce wciąż najprawdopodobniej rośnie, rosną także kwoty odszkodowań wypłacanych rolnikom ze względu na szkody, jakie wyrządziły dziki. rolnikom. W sezonie 2010/2011 było to prawie 58 mln zł, a w 2017/2018 - blisko 91 mln zł.

Styczniowy odstrzał dzików

Styczniowy odstrzał sanitarny dzików ma objąć obwody łowieckie zlokalizowane na zachód od strefy tzw. cichych polowań w województwach: pomorskim, warmińsko–mazurskim, podlaskim, mazowieckim, łódzkim, świętokrzyskim, lubelskim i podkarpackim.

Konieczność wprowadzenia intensywnych polowań zbiorowych na dziki - tłumaczy Inspekcja Weterynaryjna - podyktowana jest tym, że są one głównym rezerwuarem wirusa ASF (African Swine Fever) w środowisku. Z gmin, gdzie występuje ASF nie można eksportować świń i ich mięsa. Obszar uznany obecnie za teren występowania ASF u dzików obejmuje obecnie 347 gmin.

Pierwsze przypadki ASF u dzików wystąpiły w naszym kraju w lutym 2014 r. Dotychczas potwierdzono w Polsce 3376 takich przypadków. ASF powoduje spustoszenie w rodzimych hodowlach świń. Przyczynia się także do ograniczającym eksport mięsa wieprzowego i produktów wieprzowych z Polski.   

Adam Wajrak: To rzeź dzików 

Statystyki PZŁ nie przekonują przeciwników odstrzału dzików. „Zaczyna się największe w historii polowanie na dziki. Cel: wybić 90 proc., by zapobiec roznoszeniu się afrykańskiego pomoru świń. Jednak ta rzeź nie zapobiegnie chorobie, a skutki będą fatalne dla przyrody i ludzi” - pisze na łamach „Gazety Wyborczej” dziennikarz i przyrodnik Adam Wajrak. Jego zdaniem hodowcy trzody chlewnej domagają się całkowitej eksterminacji gatunku. 

W środę pod Sejmem w obronie dzików protestowała Partia Zieloni. „Żubry, dziki nie do odstrzału, ministrowie do dymisji!” - skandowali uczestnicy akcji protestacyjnej. 

image
Protest Zielonych w obronie dzików. Fot. PAP/Bartłomiej Zborowski
Przeciwni masowemu odstrzałowi są także ekolodzy z organizacji WWF Polska. Ich zdaniem, to ludzie, nie przestrzegając zasad bioasekuracji, przyczyniają się do zarażania swoich zwierząt w chlewniach. 

„Do końca lutego prawie wszystkie dziki w Polsce zostaną zabite. Także młode i ciężarne lochy, nawet zwierzęta żyjące w parkach narodowych. Razem ponad 210 tysięcy dzików! To działanie okrutne, kosztowne, pozbawione podstaw naukowych i nieskuteczne, bo za rozprzestrzenianie wirusa odpowiedzialni są przede wszystkim ludzie” - uważają przyrodnicy związani z Fundacją.

Dziki na placu zabaw w Świnoujściu. Źródło:  YT/tvslowianin 


Zdaniem ministra środowiska Henryka Kowalczyka nie ma żadnych rządowych planów eliminacji dzików. – Jest realizacja planu łowieckiego, odstrzały są zgodne z zatwierdzonymi planami łowieckimi – podał. – Populacja po odstrzale, szacowana na koniec marca będzie wynosiła ok. 250 tys. dzików. Będzie taka sama, jak w poprzednich latach – zaznaczył Kowalczyk. Populacja dzików w Polsce odradza się „w sposób wyjątkowo dobry”. – Co roku przyrost jest rzędu 200 proc.– twierdzi minister środowiska. 

Żelazna Logika: Ktoś chce utrzymać ludzi w stałym oburzeniu

Kwestia odstrzału dzików mocno podzieliła internautów. Mnóstwo osób ustawiło sobie dzika jako element zdjęcia profilowego, żeby pokazać - jak często piszą - „solidarność z dzikami”. Inni są sceptyczni i mówią o „medialnej histerii”.  

„Z tymi dzikami to jest chyba tak, że ktoś wie, że trzeba ludzi utrzymywać w permanentnym oburzeniu żeby nie stracili zapału. No to się wymyśla coraz to nowe tematy, a to lekarze, to kornik, to węgiel, mierzeja, caracale, wiewiórka, mantylka czy żółta garsonka i wiele innych. (...) A jak tematów brakuje, to się idzie do lasu i szuka tortów. Coś się dziać musi! Schemat zawsze ten sam. Larum, skandal, bezduszność, prawa człowieka (nie dotyczy zarodków, no chyba że locha w ciąży) i wstyd przed całym światem!” - czytamy na popularnym profilu społecznościowym Żelazna Logika. 

Opublikowano: 10.01.2019 12:46. Ostatnia aktualizacja: 10.01.2019 13:28.
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Tematy w dziale Rozmaitości