73 obserwujących
1314 notek
1110k odsłon
751 odsłon

"Osierocony Brooklyn" - świetny... Norton

Wykop Skomentuj13

"Osierocony Brooklyn", to film wyreżyserowany - do własnego scenariusza - przez Edwarda Nortona.

I mamy lata 50-te minionego wieku. Główny bohater filmu, Lionel Essrog /rewelacyjny Edward Norton/ cierpi na chorobę Tourrette'a, stąd ma drgawki, czasami krzyczy lub opowiada dyrdymały. Ale jest i druga jego strona, czyli łatwość kojarzenia i świetna pamięć.

Lionel, który przez lata przebywał w sierocińcu, w końcu otrzymał pomoc od detektywa Franka Minna /Bruce Willis/, który go zatrudnił w swoim biurze detektywistycznym /i jeszcze kilku innych podobnie doświadczonych/.

Detektyw Minna był na tropie pewnej sprawy, związanej z Mosesem Randolphem /Alec Baldwin/, który miał się za kogoś nadzwyczajnego i myślał, że mu wszystko wolno.

Nad Mosesem wisiała też pewna tajemnica, związana z Laurą Rose /Gugu Mbatha-Raw/, o której wiedział jego brat, Paul Randholph /Willem Dafoe/. Bracia byli skonfliktowani... 

No i  detektyw Minna zostaje zamordowany, a wtedy do akcji, aby rozwikłać powód śmierci przyjaciela, wchodzi Lionel Essrog i się dzieje...

W tym filmie są zjawiskowe zdjęcia autorstwa Dicka Pope, świetnie osadzone w epoce. A muzyka, cudownie jazzowa, to praca Daniela Pembertona.

Natomiast Edward Norton pokazał w filmie "Osierocony Brooklyn" całą gamę swoich talentów. Zbudował świetną fabułę, pełną emocji, ale i humoru. No i znów ukazał swoje bogate aktorstwo.

"Osierocony Brooklyn", to film, który jest nasycony różnymi zachowaniami ludzkimi, jest też pełen napięcia, ale i lekkich barw, szczególnie tych związanych z chorobą detektywa Essroga.

Warto ten film zobaczyć, bo mocno trzyma widza w fotelu, a i po wyjściu z kina wciąż czuje się jego atmosferę.

Wykop Skomentuj13
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura