73 obserwujących
1294 notki
1100k odsłon
1069 odsłon

"Dżentelmeni", bez rozczarowania...

Wykop Skomentuj26

Na polskie ekrany kinowe wszedł właśnie film pt. "Dżentelmeni", w reżyserii i do scenariusza Guya Ritchiego. I dał, to co miał dać...

Fabuła toczy się wokół imperium związanego z produkcją marihuany, na terenie Brytanii. Właścicielem jest Amerykanin, Mickey Pearson /gra go Matthew McConaughey/, a stworzył je w 12 miejscach przy domach na zapyziałej /brexitowej/ prowincji, gdzie domy i owszem..., ale np. na remonty - czy utrzymanie - brak pieniędzy, więc właściciele biorą - pokaźną - kasę i nie pytają...

Mickey chciałby jednak sprzedać ten swój interes, by np. więcej czasu spędzać z żoną, Rosalind /Michelle Dockery/. I jest niby zainteresowany tym Żyd, Matthew /Jeremy Strong/, ale  jest też Chińczyk, Suche Oko /Henry Golding/, który ma swoją propozycję.

Jednak największym krętaczem jest detektyw, Fletcher /Hugh Grant/, który wciąga w swoją grę współpracownika Mickey'a, Raymonda /Charlie Hunnman/. 

Mamy też trenera /Colin Farrell/, którego podopieczni plądrują jedną z farm Mickey'a i który musi się za nich tłumaczyć. Zresztą i Suche Oko ma wyrywnych znajomych, jak choćby Phuc, zwany potocznie "Wchujem" /Jason Wong/. No i jest żądny sensacji medialnej Duży Dave /Eddie Marsan/.

I wszystko się zazębia, jednak nie wszyscy przeżywają tę grę.

Zdjęcia, jakby sięgające do dawnego kadrowania, są tu autorstwa Alana Stewarta. Natomiast muzyka, mrocznie energetyzująca, to praca Christophera Bensteada.

Film "Dżentelmeni" daje humor, świetne dialogi z grą słowną oraz skomplikowaną kryminalną fabułę. Reżyser też nie boi się nazywać Żyda... zwykłym "żydem", Chińczyka... zwykłym "skośnookim" itd. . 

Warto ten film zobaczyć, bo nie jest rozczarowaniem, a wręcz przeciwnie i daje to co najlepsze w kinie, powiew świeżości, choć chwilami w zupełnie starym stylu.


Wykop Skomentuj26
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura