73 obserwujących
1323 notki
1117k odsłon
987 odsłon

"25 lat niewinności. Sprawa Tomka Komendy"... mocny

Wykop Skomentuj49

Właśnie wszedł na ekrany kinowe film pt. "25 lat niewinności. Sprawa Tomka Komendy". Wyreżyserował go Jan Holoubek, do scenariusza Andrzeja Gołdy.

I niby wszyscy już znamy tę realną historię, a jednak w wielu miejscach zaskakuje.

A fabuła zaczyna się w roku 2000, kiedy to domu rodziny Komendów wchodzą policjanci i brutalnie aresztują Tomasza /świetnie gra go Piotr Trojan/, za morderstwo sprzed 3 lat, dokonane na nastoletniej dziewczynie. 

Matka Tomasza /rewelacyjna Agata Kulesza/ nie wierzy w jego winę i walczy jak może o jego uwolnienie.

Ale na podstawie dowodów /dopasowanych, dla wygody/ chłopak zostaje skazany, najpierw na 15 lat więzienia, a w drugim etapie na... 25.

Bo nic to, że nie było go na miejscu zbrodni, ani, że ugryzienie znalezione na ciele dziewczyny zostało tylko... dopasowane, trzeba było go uwięzić.

A za kratami, to prawdziwa gehenna... I trudno też zrozumieć, jak służba więzienna mogła tak bezprawnie wchodzić w konszachty z innymi skazanymi, żeby chłopaka dobijać. A, gdyby nie więzień "Stary" /świetny Jan Frycz/, postać tragiczna, to nie miałby tam do kogo się odezwać...

W tym filmie są świetne zdjęcia Bartłomieja Kaczmarka, które doskonale oddają klimat czasu i miejsc. Natomiast niezwykle klimatyczna muzyka stworzona została przez  Colina Stretsona i Sarah Neufeld.

Ten film pokazuje, jak samotnym jest człowiek, gdy aparat państwa, w tym przymusu, uprze się, aby z niego zrobić winnego. A, gdy ten jeszcze nie chce iść na współpracę, to nie może liczyć na złagodzenie kary. Jednak Tomasz Komenda miał w końcu szczęście, że trafił na uczciwych prokuratorów i policjantów, dlatego dziś może cieszyć się wolnością. Choć ci, którzy go wsadzili, wciąż nie ponieśli kary, więc to jeszcze nie jest koniec...



Wykop Skomentuj49
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura