To co się dzieje obecnie w sprawie dopuszczalności aborcji w Polsce, jest pokłosiem tego, co Kaczyński zapowiadał już w 2016 r. Kobiety mają donosić... i rodzić, tak, aby mogły odbyć się... chrzest i pochówek.
A kto na tym ma zarobić? Zdegenerowany polski kler, który umiłował kasę.
I teraz..., podobno, aby uciszyć protesty, ci rządzący - pod wodzą Kaczyńskiego - są skłonni dorzucić 20 tys. /z naszych podatków/, do tego interesiku. Musi być przecież jeszcze więcej dla księdza.
A kobiety? Mają bezwolnie cierpieć, fizycznie i psychicznie, bo stary kawaler tak sobie wymyślił.



Komentarze
Pokaż komentarze (26)