W Platformie zakończyło się głosowanie w prawyborach.
Prawdopodobnie zwyciężył Bronisław Komorowski.
Niezbyt wysoka frekwencja wyborcza pracowała na jego korzyść, bo starsi członkowie partii są pewnie bardziej zdyscyplinowani, od tych młodszych. A Marszałek jest dłużej zakotwiczony w Platformie, to i ma w niej więcej przyjaciół, niż Radosław Sikorski.
Kończy się też okres niepewności dla PiS.
Politycy tej partii będą wiedzieli w końcu, którego kandydata Platformy trzeba atakować. Niepewność rodziła frustrację, bo nie każdy ma podzielną uwagę, a nadmiar kandydatów PO mógł w wielu głowach prowadzić do zawrotów.
Kandydat Platformy będzie musiał teraz mieć twardy tyłek, bo zapewne będą na niego szukane haki. U babć, dziadków, matki, ojca, ulubionych zwierząt. W wypadku Bronisława Komorowskiego, także u zwierzyny łownej, ponieważ Marszałek poluje. Może nawet ktoś znajdzie wieści od "naocznych" świadków, gdzie Marszałek sikał, lub jaki klej wąchał, gdy akurat bawił się w modelarza.
Powodzenia.
Inne tematy w dziale Polityka