Kandydat Kaczyński wygłosił wczoraj przemówienie, z przesłaniem do: przyjaciół Rosjan. Dziękował m.in. za wyzwolenie od okupacji niemieckiej.
Wszystko fajnie, ale jeszcze niedawno, takie słowa z ust pana Prezesa, trudno było sobie wyobrazić. I, jak to się ma do histerii niektórych komentatorów sceny politycznej oraz innych zwolenników PiS?
Wystąpienie kandydata Kaczyńskiego było starannie wyreżyserowane. Nie można mieć o to pretensji. Przecież każdy chce się dobrze zaprezentować, byle w "pokazie" nie było zbyt wiele fałszu.
Nie będę tu analizować elementów "muzyczno- okulistycznych". Każdy może sam ocenieć ile było prawdy, w tym występie.
Drugi z pretendentów do fotela Prezydenta, przebywał wczoraj w Moskwie, na defiladzie z okazji 65 rocznicy zwycięstwa nad hitlerowskimi Niemcami.
I wszystko byłoby dobrze, gdyby kandydat Komorowski nie rzucił dowcipasem, o obecności polskich wojsk w Moskwie, 400 lat temu. Rosjanie są czuli na tym punkcie i taki żart niekoniecznie dobrze odebrali. Więcej wyczucia, panie Marszałku.
I jeszcze jedno. Po co wchodzić w prawdziwe buty przeciwnika i dopuszczać do niemądrych wypowiedzi, panów Niesiołowskiego czy Bartoszewskiego. Jeśli nie potrafią dyplomatycznie krytykować, to powinni milczeć, bo będąc w komitecie poparcia kandydata Komorowskiego, nie reprezentują tylko siebie.
Prowokowanie bywa zgubne, bo czasami samemu wychodzi się na chama.
A na "Narcyza" najlepszym sposobem jest obojętność. To go zawsze denerwuje.
Inne tematy w dziale Polityka