Na Salonie i nie tylko, pojawiają się głosy, iż Marszałek Komorowski pokazuje się na wałach, bo w ten sposób robi sobie kampanię prezydencką. Podobno poprzedni Marszałkowie nie byli tacy aktywni, w zbliżonych okolicznościach przyrody.
Oponenci Marszałka zapominają tylko, że jest on też p.o. Prezydenta i to, iż wspomaga w podróżach na tereny dotknięte powodzią Premiera, tylko dobrze świadczy o jego gotowości do współpracy z rządem, w tak trudnej, ekstremalnej sytuacji.
Sympatycy PiS, zapewne uważają, że Marszałek, ale i Premier, winni iść drogą Prezesa Kaczyńskiego i prawie się nie pokazywać publicznie.
Taka strategia może jest dobra dla osoby, która ubiega się dopiero o urząd w państwie, a jej pojawianie się budzi kontrowersje.
U czynnych przedstawicieli władz, takie działanie byłoby dziwne i groteskowe. Oni muszą nieść pomoc, zwykłą ludzką otuchę, ale i poczucie, że powodzianie nie są sami w swym nieszczęściu.
Dlatego, niech każdy robi to, co do niego należy, bo też inne zadania przed każdym z osobna stoją.
Inne tematy w dziale Polityka