maia14 maia14
50
BLOG

Nasi "teleboscy" politycy

maia14 maia14 Polityka Obserwuj notkę 18

Ścigają się biedactwa, aby dostąpić zaszczytu bycia prezydentem naszego kraju. Już się chyba mocno wyeksploatowali.

Tzw. debata w TVP kolejny raz ukazała, iż żaden nie jest ideałem. Za to wszyscy miotają się w skórach, które przyszło im nosić w czasie kampanii wyborczej.

Przypominają trochę przyjaciół Kubusia Puchatka.

Jeden, to trochę jak "Wstęp Bronisław" /dwojga imion po dziaduniu: Wstęp po jednym wujaszku, Bronisław po pewnym Wstępie/, czyli Prosiaczek. To nawet sympatyczna postać, tyle że ma umiejętność wpadania w tarapaty, czasami przez przyjaciół.

Drugi przypomina Sowę "Pszemondżałą",  z  logiką  z napisu przy dzwonku do jej dziupli: "Prosze pókadź jeżlikto niehcepo rady". Napuszony i ostatnio uważny, aby nie pokazać swej prawdziwej natury, którą i tak większość widzi.

Następny przypomina trochę Tygryska, który lubił brykać i myślał, że może wszystko. A boleśnie przekonał się, iż tygrysy jednak: "nie łażą po drzewach". Dlatego umizgi tego polityka z naręczami jabłuszek, raczej mu sukcesu nie przyniosą.

Ostatni, to prawie Kłapouchy. Z jego optymizmem, głęboko skrywanym pod chmurnym obliczem. Gubi często swój "ogon", z nadzieją, że znów go ktoś znajdzie i zaprosi do "współpracy".

I jak ich nie lubić, gdy dają nam tak wiele zabawy.

 

 

maia14
O mnie maia14

"Uśmiech wędruje daleko"

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (18)

Inne tematy w dziale Polityka