Temperatury afrykańskie, to i niektórym rzucało się na głowy.
Tu gdzieś facet chciał skoczyć z mostu, ale się - jednak - zastanawiał, co z kolei rozsierdziło tych, którzy chcieli przejść bądź przejechać, a nie mogli, ponieważ policja ustawiła szlaban na czas negocjacji z ewentualnym samobójcą, więc zaczęły się pokrzykiwania zniecierpliwonych: "no skacz" itp. "Uparciuch" nie skoczył, lecz dał się ściągnąć.
W innym miejscu rowerzysta potrącił małe dziecko, bawiące się przy miejskiej kurtynie wodnej. Rowerzysta nie czekał na okrzyki w swoim kierunku i zbiegł. Jest poszukiwany.
Teraz - podobno - czeka nas załamanie pogody i natura zacznie - znów - rozdawać swoje razy, w postaci pozrywanych dachów, czy zalanych piwnic.
Niedawno zachmurzyło się, więc i kwestią niedalekiego czasu jest, kiedy zacznie się burzować i wiać. W każdym razie, ptactwo już się ożywiło, a mój pies z pewną dozą niepokoju patrzy w niebo, a gdy zacznie się chować..., to będzie znak, iż kataklizm nadciąga. Noc może być pełna niespodzianek.
Inne tematy w dziale Rozmaitości