Nad Europę Środkową - w tym i nad Polskę - ze Skandynawii nadciąga huragan, a jak chcą niemieccy synoptycy: orkan "Ksawery".
U nas najmocniej będzie wiało na Wybrzeżu i w Polsce zachodniej, gdzie siła wiatru może dochodzić do 135 km/h. Zagrożone są też i inne regiony, jak woj.: Kujawsko-Pomorskie, Wielkopolskie, Łódzkie czy Dolnośląskie.
Wichurze będą towarzyszyć - również - opady śniegu, które mają być intensywne.
Apogeum nieprzyjemnych zjawisk ma nastąpić w nocy z czwartku na piątek, ale przytrzyma nas, aż do niedzieli, kiedy to wiatr się wyciszy. Wtedy będzie słonecznie i bez opadów, ale za to nas przymrozi. Jak nie urok...
W każdym razie, trzeba się przygotować na latające drzewa i... samochody.
Na przeżycie najlepsza ma być piwnica /może w końcu ktoś nas później odnajdzie/, ewentualnie stropy nad drzwiam, bo są podobno najmocniejsze, więc gdy się zmyślnie pod nimi ustawimy, mamy jakieś szanse na uratowanie się.
No i jeszcze trzeba łopaty przygotować, żeby się ze śniegu odkopać. A potem już tylko liczyć na grzanie, to może nie zamarzniemy.
A na pocieszenie, to - podobno - my i tak będziemy mieli lepiej, niż nasi zachodni sąsiadzi, bo u nich siła wiatru może dochodzić do 160 km/h.
"Ksawery", nie bądź taki szybki, osłabnij!
Inne tematy w dziale Rozmaitości