72 obserwujących
1233 notki
1045k odsłon
457 odsłon

"Czarne bractwo. BlacKkKlansman" - amerykańska "wojna" domowa

Wykop Skomentuj6

Na polskie ekrany wszedł nowy film wyreżyserowany przez Spike'a Lee pt. "Czarne bractwo. BlacKkKlansman". Snenariusz to praca reżysera, Charlie Wachtela... Zwiastun tego filmu wskazywać mógł, iż będzie to farsa, ale prawda okazała się bardziej skomplikowana.

Rzecz dzieje się w latach 70-tych - minionego wieku - w Colorado Springs. Tam do pracy w policji aspiruje Ron Stallworth /gra go John David Washington/ - czarnoskóry - co stanowiło ewenement. Ron otrzymuje zatrudnienie i przystępuje do pracy, jednak nie wszystkim kolegom, to się podoba.

Po pewnym czasie trafia do komórki agentów specjalnych i tam jest już lepiej.

Podczas przeglądania prasy trafia na nr telefonu do Ku KluX Klanu, gdzie odbywa się nabór... I tak - czarny - Ron nawiązuje - telefoniczną - nić porozumienia z tamtejszym środowiskiem, gdy nadaje na Żydów..., a szczególnie na... czarnuchów. Potem otrzymuje zaproszenie. Tyle, że sam nie może się tam pokazać, więc w jego - żywą - rolę ma wejść kolega z pracy, Filip Zimmerman /Adam Driver/, intruowany przez Rona i innych policjantów. I wchodzi. A tam jest przygotowanie do palenia krzyży..., ale i do zamachu.

Natomiast po drugiej stronie mamy środowisko czarnych Amerykanów, którzy czują się obywatelami gorszego sortu i są podatni na poglądy różnych radykałów, także w środowisku akademickim, gdzie działa m.in. Patrice Dumas /Laura Harrier/, zafascynowana - poglądowo - dawnym członkiem Czarnych Panter, Kwame Ture /Corey Hawkins/. Jednak i na jej drodze staje... - zakamuflowany - policjant Ron Stallworth...

Muzyką w tym filmie zajął się Terence Blanchard - jest czasami przyjemna, a czasami mocno energetyczna. A zdjęcia - oddające świetnie i środowiska i osobowości -  są autorstwa Chayse'a Irvina.

Film "Czarne bractwo. BlacKkKlansman" oddaje interesująco różnice między białymi i czarnymi Amerykanami. Widać też stereotypy, jakimi niektórzy się tam kierują. Czasami jest to śmieszne, a czasami tragiczne. I wciąż trwa tam walka..., bo - jak na końcu zasugerowano - obecny prezydent USA chce "zwrócić" kraj białym...

Warto wybrać się do kina.

Wykop Skomentuj6
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura