Blog
"Uśmiech wędruje daleko"
maia14
68 obserwujących 1196 notek 1017427 odsłon
maia14, 28 września 2018 r.

"Kler" - bolesna degrengolada...

7158 269 1 A A A

Film "Kler" w reż. Wojciecha Smarzowskiego, do scenariusza reżysera i Wojciecha Rzehaka, jeszcze przed premierą kinową budził emocje. A, gdy w poniedziałek robiłam sobie rezerwację, na premierowy piątek, to w moim ulubionym kinie seansów było 5, gdy wczoraj było już zaplanowanych... 12. Frekwencja rosła.

Głównymi bohaterami są tu trzej księża, którzy wespół przeżyli pożar, a to ich pewnie zbliżyło, więc często razem popijali. I mamy księdza Trybusa /Robert Więckiewicz/ alkoholika, który ma gosposię Hankę /Joanna Kulig/, w ciąży, bo religia nie pozwała jej się zabezpieczać. Jest też ksiądz Lisowski /Jacek Braciak/, pragnący nawet po trupach zdobyć wyjazd... do Watykanu. No i mamy księdza Kukułę /Arkadiusz Jakubik/, który jest podejrzany o molestowanie dziecka, a który też sam był - w dzieciństwie - wykorzystywany przez... księdza.

Natomiast zwierzchność kościelna, to arcybiskup Mordowicz /świetny Janusz Gajos/, mający na zawołanie prezydenta i innych dostojników państwowych oraz korzystający z bogactwa i różnych uciech /w Watykanie były, to też zabawy sado-maso/, ale twierdzący, że on nie ma nic, a wszystko jest przeznaczone na budowę świątyni... Znajomo to brzmi.

Dalej mamy krętactwa, ustawianie przetargów... i zamiatanie różnych niegodziwości księży. A wszystko dla dobra kościoła, bez oglądania się na ich ofiary.

Energetyczną muzykę podkręcającą akcję w filmie stworzył Mikołaj Trzaska. Natomiast zdjęcia, to dzieło Tomasza Madejskiego - ciekawe w kościołach, tyle, że w Czechach, ponieważ tam nikomu to nie przeszkadzało, gdyż msze odbywają się tam raz na tydzień.

Film "Kler", to obraz polskiego kościoła. Znany, jednak zebrany jest bolesny. Degrengolada jaka tam panuje raczej nie jest do uleczenia, bo jeden drugiego kryje. A nawet, gdy znajdzie się uczciwy czy prawdziwie oddany wierze, to ginie w gąszczu pazerności i niegodziwości. Natomiast bywa, że zbrodniarz, dla dobra kościoła, bo przecież nie "owieczek", jest odsyłany do... Watykanu.

Dobry film, który pokazuje - bolesną - prawdę.

Opublikowano: 28.09.2018 19:12. Ostatnia aktualizacja: 28.09.2018 19:38.
Autor: maia14
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

"Uśmiech wędruje daleko" image

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @Julka Palmer - Dobre. Bo Jarek Kaczyński sypiał z wrogiem, czyli ze swoim leniem.
  • @Amstern - I dalej się tak kojarzy. Jest tylko dodatek rehabilitacyjny z tchórzami, którzy...
  • @Oscar Boris Velder - Nie. Kto chce zrozumie.

Tematy w dziale Kultura