72 obserwujących
1274 notki
1079k odsłon
870 odsłon

"W domu innego", a emocje buzują

Wykop Skomentuj21

"W domu innego", to obraz filmowy wyreżyserowany przez Jamesa Kenta. Autorami scenariusza są tu Joe Shrapnel i Anna Waterhouse.

Rzecz dzieje się w 1945 roku w Hamburgu, pięć miesięcy po zwycięstwie aliantów. Wszędzie są ruiny i - jeszcze - trupy po nalotach samolotowych.

Do brytyjskiego pułkownika, Lewisa Morgana /świetny Jason Clarke/ przyjeżdża z Londynu jego żona, Rachael /Keira Knightley/. Zostają oni dokwaterowani do pięknego domu niemieckiego architekta, Stefana Luberta /rewelacyjny Alexander Skarsgard/, który czasowo też ma tam zamieszkiwać, wespół z córką.

Wszyscy oni są po przejściach wojennych i zanotowali również - w wyniku nalotów - bolesne straty rodzinne. I trudno jest się im dogadywać, tak rodzinnie, jak i narodowościowo.

Najbardziej "dotknięta"... wydaje się Rachael, ale to tylko pozory. Inni są bardziej skryci.

No, a potem następuje zaskakujący zwrot w relacjach - swoisty zawrót głowy, do samego końca...

W tym filmie są świętne zdjęcia, autorstwa Franza Lustiga, które oddają klimat powojennej - smutnej - rzeczywistości, ale też ukazują piękno domu architekta. Do tego jest skomponowana muzyka, przez Martina Phippsa, która prowadzi fabułę i jej towarzyszy.

"W domu innego", to film, w którym emocje są od samego początku, ale z czasem jeszcze narastają, a sam koniec pozostawia smutek, bo też idealnego rozwiązania nie mogło być, w takich okolicznościach i w takich "rozdaniach". Ale pozostaje przekonanie, że zawsze można wybrać, choć czasami trzeba poświęcić poryw serca, dla nowego początku w "starym" układzie.

Ciekawy film, który widza nie pozostawia obojętnym.

Wykop Skomentuj21
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura