Ze zdjęć patrzą na nas trzy całkiem ładne kobiety, zupełne zaprzeczenia tezy o totalnym braku urody jako czynniku wyzwalającym w kobiecie feminizm. Tak więc tę tezę jako kompletną bzdurę możemy niniejszym wyrzucić na śmietnik. Co jednak w najmniejszym stopniu nie zmienia faktu iż feminizm jest ideologią daleką od rozumu, ale to oczywiście inna historia.
Przyjrzyjmy się gromadce badaczek. Przede mną leży otwarty drugi z 2009 roku numer Academi magazynu Polskiej Akademii Nauk - czyli PAN.u W kioskach Academii nie dostaniecie, jest kolportowana poza rynkowo, ja mam do niej dostęp dzięki kontaktom z biurami poselskimi - chętnie dadzą do poczytania.
No wiec mam tą Academię i... czytam o pracach Archiwum Etnograficznego, zespołu który łączy w jedno kobiety spod znaku socjologii ale też i ... teologii.
Archiwum stawia sobie ambitne zadania, tyle że skażone ...feminizmem i lewactwem. Ubawiłem się czytając o tym jak badaczki musiały rejterować z Sandomierszczyzny (już po tygodniu) gdyż miejscowa społeczność uznała iż są wysłanniczkami żydów którzy chcą odzyskać majątki - w tym samym czasie czytałem o przygodach Malinowskiego na Papui Nowej Gwinei...hm...on jakoś rejterować nie musiał. osobiście sądzę że to kwestia podejścia Malinowski był antropologiem a kobiety z Archiwum Etnograficznego to...misjonarki fałszywej wiary w feminizm, które z uporem wmawiały rodakom że są ciemniakami którzy wierzą w mordy rytualne i upuszczanie krwi chrześcijańskiej do wyrobu macy,a jak ktoś swemu antysemityzmowi zaprzeczał to...znaczy że był arcyantysemitą. Współcześnie po prawdzie nikt już w mordy rytualne nie wierzy, no ale skoro ktoś się skarży że banki duszą go odsetkami od kredytu a banki jak wiadomo to domena żydów, więc skoro się skarży to znaczy iż wierzy że banki, czyli żydzi wysysają z niego krew, czyli po staremu ciemniak, tyle że w nowym opakowaniu...prawda jakie to proste?
Poza tym "żydokomuna", seksizm i ogólnie bagno a w tym bagnie grupka dzielnych kobiet które to wszystko opisują...oczywiście w taki sposób by udokumentować postawione wcześniej tezy o opresyjnej wobec kobiet,k żydów, obcokrajowców, innowierców, (nic nie wspominają o rowerzystach) itp. kultury polskiej.
Pewnie bym o tym nie pisał, już o tekście zapomniałem gdybym nie przeczytał w Sobotnio-Niedzielnej Rzeczypospolitej o odmowie potępienia artykułu z "Aftonbladet" przez szefa Szweckiego MSZ Carla Bildt'a. Czego tyczy się artykuł? Ano mówi on ni mniej nie więcej ale o:
"handlu przez Izraelczyków, organami zabitych w walce Palestyńczyków"...
Mam takie pytanie do Pań prof. Tokarskiej-Bakir, oraz do pani Zawadzkiej - czy to znaczy że Szwecja jest bardziej antysemicka od polskiej prowincji?


Komentarze
Pokaż komentarze (6)