WIERSZ Z TOMU "NAZWIJCIE MNIE IDIOTĄ"
Więc jeśli nie jestem poetą
nazwijcie mnie pomiotem
pustych myśli – analfabetą
panegirystą nieprzyzwoitości
Bo czym są naprzeciw Raju
moje zbolałe piekła przez które chodzę głupio dumny
i z każdym nowym dźwiękiem zakuwam świat w kajdany
i z każdym wersem odbijam wieko trumny
przypinam motylom skrzydła – ja spłakany
nad losem tysięcy dręczę gońców burzy
zwabionych w pułapkę szkła pod cieniem ściany
gdzie śmierć gatunków budzi
jedynie zachwyt nad grozą cudowności ofiarowanych
człowiekowi złudzeń
O czym jest miłość własna pisana w wierszach
poeta nie zna klęski zwątpienia ni odwrotu
przyjmuje ciosy zbiera piętna
wciąż godząc motyw
brzydoty z czystością piękna
I czerpie jak pucharem z dna światła słowem
mądrości kryształową wodę co serce mu napełnia
i poi rozum rozpaczy głodem
a mowa jego sama w sobie nie pewna
dla świata nic nie znaczy
Jeśli ten język nie potrafi zjednać nieba
***
Więc jeśli nie jestem poetą
nazwijcie mnie idiotą
bijącym w struny z całej mocy
bom zamiast modlitwy wybrał złoto
ojczystej mowy kwitnącej rzadziej niż kwiat paproci




Komentarze
Pokaż komentarze (4)