Marcin Małek Marcin Małek
232
BLOG

LIST DO TWOJEGO SYNA...

Marcin Małek Marcin Małek Kultura Obserwuj notkę 0

 

 

 

(pisany z przerwami od 1-ego do 3-ego listopada 2012)

Gregowi P.

To było dawniej...

Dawniej niż sen o doskonałości człowieka.

Kiedyś już śniłem, że każda kobieta

jest powierniczką tajemnic,

że ukrywa pod sercem niewielki matecznik,

w którym od środka,wewnątrz kiełkuje i wzrasta

istota wszystkich znanych nam rzeczy

 

W pierwszym dniu listopada mało się myśli o żywych...

Raczej czekamy, aż dotknie nas łaska Świętej Pamięci ―

czasem niby znienacka, jakiś cień przemknie za szybą

albo lustro po dziadkach się dziwnie napręży

i pęknie świetlistą smugą jak słaba pokrywa nie tego świata,

zarówno złe, jak i dobre skrzydlatym wężem

wślizgnie się ludziom pod skórę przez mokre oczy

 

Płyń mgło jesienna. Góra napina swój grzbiet ciemny,

snuje się rzeka doliną niosąc wszystko w sennym ukropie

― zaduszną piosenkę nuci ptaszyna, modlitwę dziękczynną

za nowe życie wystukują z podkowy w podniebnym galopie

pierzaste konie ― kruków rozsądek, gołębia niewinność,

wron sprzysiężenia tajemne okryją cię jasnym obłokiem

i będziesz rósł mocny i wielki i wrócisz nam przyszłość

w czas śmierci zbudzony do życia ― mały proroku

 

Cóż czynić? Ile światów przemierzysz, zaświatów ile

czeka na twą dziecięcą dłoń, czy stopę miłą,

gdy z rzecznej toni wstąpisz na brzegi skruszonych serc

i niby skrzypów leśne runo, tą jedną maleńką chwilą

zasiejesz w ludziach nadziei plon na nowy, lepszy wiek

― na triumf obecności, przychylne niebo, zlęknione piekło

i czas, spokojny czas zwolniony od zaszłości o smaku słonych łez

 

W taki dzień, jak dzisiaj uśmiecha się do człowieka los

i znów będziemy uczyć się życia jak abecadła wielkich tajemnic

muzyką pierwszych dźwięków z pradawnych ksiąg ―

wcieleniem nieba ukrytym w lazurycie źrenic ―

kroplą rosy w oprawie niemowlęcych łez, gdy spłyną niby krąg

wieczornych zórz, jak dar poranka co ledwie się zaczerwienił

miłością pierwszą ― pierwszym wydźwiękiem ojcowskich słów

 

Tych pierwszych słów nie wolno utracić.

Zapisywali je już starożytni w martwych językach,

w szumieniu muszli, w ślimaczkach zielnych braci,

w kulistym śnie niedokończonych pamiętników,

w pięciu litrach szkarłatnej cieczy, którą się płaci

za wszystko czegośmy zażądali od Opatrznych Strażników

a czego nam nie dali ― tego nie wolno nam utracić!

 

I ten kto pisał wie, jak wie twój ojciec,

że miłość jest początkiem życia ―

z miłości rodzą się owoce i mają w niej swój koniec

wszystkie; małe i wielkie odkrycia ―

pradawnych prawd kapiących z dłoni wierszopisa,

któremu odjęło mowę gdy usłyszał wieść

i stanął czas zębatym kołem i cisza podyktowała mu ten wiersz

 

― w chwili gdy pierwszy okrzyk na świat wydała twoja pierś...

Przyszedłem na świat w trzecim kwartale XX wieku i jestem. Istnieje dzięki słowu i tylko w tej mierze, w jakiej sam się realizuje – m.in. poprzez język którym wytyczam własną drogę. Nie wyróżniam się w tłumie, większość z was mija mnie na ulicy nie ofiarując nawet krótkiego spojrzenia, ale ja na was patrzę i uczę się od was, jak przetrwać poza obszarem zmyślenia. Tak, żyję w zmyśleniu, stąd większość tych, których znam nie ma o mnie pełnego wyobrażenia – należę sam do siebie i dobrze mi z tym odosobnieniem. Mam tyle twarzy, ile akurat zechcę mieć w danym momencie. Bywam wielkoduszny, ale także zawistny, łaskawy i okrutny, szczodry i skąpy, zły do szpiku kości i bezgranicznie dobry. Kocham i nienawidzę, lubuje się w kłamstwie i walczę o prawdę. Wciąż szukam odpowiedzi na to kim jestem, lub na to, jak mnie widzicie. Niektórzy mówią o mnie „poeta”, inni „grafoman nie wart złamanego grosza” – nie boje się jednych i drugich. Ważne, że ktoś mnie czyta, i że mogę się przejrzeć w waszych źrenicach jak w lustrze, albo przejść przez wasze życia, jak przez tranzytowy korytarz. Jeśli więc nadal chcecie mnie poznać, proszę was tylko o jedno – wpuście mnie do środka, wtedy i ja się przed wami otworzę. Wszakże nie gwarantuje gotowego przepisu na to kim jestem – sami musicie wybrać własną odpowiedź.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura