Moralność? Moralność, co najwyżej była dobra w czasach, kiedy ludzie jeszcze wyznawali jakieś zasady. Jak można mówić o moralności w świecie, opartym na jednej jedynej zasadzie; że nie ma żadnych zasad. A jeśli nawet znaleźliby się tacy, którzy z jakiegoś powodu zapragnęliby przywrócić jej dawny status, musieliby chyba zgładzić trzy-czwarte świata, a więc dopuścić się ludobójstwa na niespotykaną dotąd skalę, co samo w sobie byłoby czynem wielce niemoralnym... Zostawmy więc mrzonki o moralności filozofom, sami zaś oddajmy się temu, z czym mamy najmniej kłopotu ― wszelkiej niegodziwości ― i niech nad wszystkim panuje chytry rozum, bo jak mawiał francuski dramaturg Becque: „moralność” [...] jeśli jeszcze istnieje […] „jest niczym innym jak zewnętrzną formą chytrości” więc dajmy sobie z nią spokój.
MM
04.11.2012




Komentarze
Pokaż komentarze