Marcin Małek Marcin Małek
265
BLOG

...Z POWIEK OPŁATKI KRWI

Marcin Małek Marcin Małek Kultura Obserwuj notkę 1

 WIERSZ Z  TOMU "Z POWIEK OPŁATKI KRWI" 

Wiec przyznaj powiedz

jaki cię przywiódł Bóg

czy jaki nędzny człowiek 

pod zastaw śmierci wyzbroił cud

 

zaświatów ścieląc runo

aż dreszczem ziemia drży

z ust twoich spijał wino

i z powiek opłatki krwi

 

w ogniu hartował szczapy dusz

najwyższe palił nieba

żywotem przyoblekał cześć

i z dumą w sercu chował

 

twój obraz ciebie – jaką jesteś

samotną w obszarach ciemnych mórz

w kosmykach niby wczorajszy chleb

czerstwych i odśpiewanych zórz

 

gdy wstają ranne z topieli

spojrzenia nocy wydarte

myśli ocalone ze snów

i sumienia – szeroko otwarte

 

śmiertelnie poważne

wykute na pamięć

szpalery zwyczajnych słów:

– Bóg Honor Ojczyzna

 

więc powiedz przyznaj

jaki cię przyjął Bóg

i jaki wielki człowiek

opluł obsobaczył i wyśmiał?

Przyszedłem na świat w trzecim kwartale XX wieku i jestem. Istnieje dzięki słowu i tylko w tej mierze, w jakiej sam się realizuje – m.in. poprzez język którym wytyczam własną drogę. Nie wyróżniam się w tłumie, większość z was mija mnie na ulicy nie ofiarując nawet krótkiego spojrzenia, ale ja na was patrzę i uczę się od was, jak przetrwać poza obszarem zmyślenia. Tak, żyję w zmyśleniu, stąd większość tych, których znam nie ma o mnie pełnego wyobrażenia – należę sam do siebie i dobrze mi z tym odosobnieniem. Mam tyle twarzy, ile akurat zechcę mieć w danym momencie. Bywam wielkoduszny, ale także zawistny, łaskawy i okrutny, szczodry i skąpy, zły do szpiku kości i bezgranicznie dobry. Kocham i nienawidzę, lubuje się w kłamstwie i walczę o prawdę. Wciąż szukam odpowiedzi na to kim jestem, lub na to, jak mnie widzicie. Niektórzy mówią o mnie „poeta”, inni „grafoman nie wart złamanego grosza” – nie boje się jednych i drugich. Ważne, że ktoś mnie czyta, i że mogę się przejrzeć w waszych źrenicach jak w lustrze, albo przejść przez wasze życia, jak przez tranzytowy korytarz. Jeśli więc nadal chcecie mnie poznać, proszę was tylko o jedno – wpuście mnie do środka, wtedy i ja się przed wami otworzę. Wszakże nie gwarantuje gotowego przepisu na to kim jestem – sami musicie wybrać własną odpowiedź.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Kultura