WIERSZ Z TOMU "Z POWIEK OPŁATKI KRWI"
Wiec przyznaj powiedz
jaki cię przywiódł Bóg
czy jaki nędzny człowiek
pod zastaw śmierci wyzbroił cud
zaświatów ścieląc runo
aż dreszczem ziemia drży
z ust twoich spijał wino
i z powiek opłatki krwi
w ogniu hartował szczapy dusz
najwyższe palił nieba
żywotem przyoblekał cześć
i z dumą w sercu chował
twój obraz ciebie – jaką jesteś
samotną w obszarach ciemnych mórz
w kosmykach niby wczorajszy chleb
czerstwych i odśpiewanych zórz
gdy wstają ranne z topieli
spojrzenia nocy wydarte
myśli ocalone ze snów
i sumienia – szeroko otwarte
śmiertelnie poważne
wykute na pamięć
szpalery zwyczajnych słów:
– Bóg Honor Ojczyzna
więc powiedz przyznaj
jaki cię przyjął Bóg
i jaki wielki człowiek
opluł obsobaczył i wyśmiał?




Komentarze
Pokaż komentarze (1)