Marcin Małek Marcin Małek
173
BLOG

NAPISZ MI UKOCHANA

Marcin Małek Marcin Małek Kultura Obserwuj notkę 0

 

Już nie rozpisujesz w listach starych ról

jak dzikich kaczek wędrowne stada

siadały na szarfach zbulwionych pól

a w górskim poświcie wilcza wataha

odkrywszy tajemny skrót

zasadzała się nocą na ptaka

by zedrzeć zeń płaszcz złotych piór

 

Już nie piszesz o kwiatach

opowiedz mi droga potoków szum

jak pod nieba masywem porosła skała

wstęgą nieznanych dróg

napisz mi miła o słońcu jak kupidowa strzała

krążącym od czynów do słów

                                  – oświeć mnie ukochana

dlaczego zapomniał o nas Bóg

Przyszedłem na świat w trzecim kwartale XX wieku i jestem. Istnieje dzięki słowu i tylko w tej mierze, w jakiej sam się realizuje – m.in. poprzez język którym wytyczam własną drogę. Nie wyróżniam się w tłumie, większość z was mija mnie na ulicy nie ofiarując nawet krótkiego spojrzenia, ale ja na was patrzę i uczę się od was, jak przetrwać poza obszarem zmyślenia. Tak, żyję w zmyśleniu, stąd większość tych, których znam nie ma o mnie pełnego wyobrażenia – należę sam do siebie i dobrze mi z tym odosobnieniem. Mam tyle twarzy, ile akurat zechcę mieć w danym momencie. Bywam wielkoduszny, ale także zawistny, łaskawy i okrutny, szczodry i skąpy, zły do szpiku kości i bezgranicznie dobry. Kocham i nienawidzę, lubuje się w kłamstwie i walczę o prawdę. Wciąż szukam odpowiedzi na to kim jestem, lub na to, jak mnie widzicie. Niektórzy mówią o mnie „poeta”, inni „grafoman nie wart złamanego grosza” – nie boje się jednych i drugich. Ważne, że ktoś mnie czyta, i że mogę się przejrzeć w waszych źrenicach jak w lustrze, albo przejść przez wasze życia, jak przez tranzytowy korytarz. Jeśli więc nadal chcecie mnie poznać, proszę was tylko o jedno – wpuście mnie do środka, wtedy i ja się przed wami otworzę. Wszakże nie gwarantuje gotowego przepisu na to kim jestem – sami musicie wybrać własną odpowiedź.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura