Moją ty jesteś
jutrznio popiołów
która się nie śni
a sen twój jak karnal
wzuty na łeb sokoła
ciąży mi jarzmem
dawno przebrzmiałych pieśni
Moją ty jesteś
zdradzona kochanko
podskórnych aniołów
taki to czas bez nadziei
wieszczy nam ziemia
twarda jak ołów
a lżejsza do pestki
Moją ty jesteś
bez imienia
w bezkształcie śmierci
w splocie istnienia
gdy samo na siebie nastaje
moją ty jesteś - moją
i ja tobie wzajem
Tak razem jesteśmy
dla siebie zmyśleni
człowiek i dusza
...jako w niebie tak i na ziemi




Komentarze
Pokaż komentarze (1)