Wierzyłem we wszystko jak wierzy mrówka
w to że do śmierci będzie czerwona
budowałem okręty z drewnianych skrzynek
po poczcie dyplomatycznej nucąc „Bandiera Rossa”
a potem przez długie noce słuchałem ojca
niby wyroczni delfickiej
Czasem przypominał brytana
który za gardło uchwycił wilka
gdy mówił o wojnie zżymał kolana
cytował z pamięci Tukidydesa i Clausewitza
Budził nas krzykiem co rano
a zapytany w czym rzecz patrzył za okno
i milczał
Skarżył się że Bóg wypala mu pamięć
mama gładząc nas po policzkach
mówiła o nim Rublowów wybraniec…
Wierzę we wszystko jak wierzy mrówka
że Opatrzność
dla jakiegoś wyższego celu
stworzyła ją brunatną
buduję okręty z drewnianych szablonów
nucąc „Avanti Popolo” i nic ponadto




Komentarze
Pokaż komentarze (4)