Marcin Małek Marcin Małek
237
BLOG

PRASZCZUR

Marcin Małek Marcin Małek Kultura Obserwuj notkę 1

 

Mówimy...

Nasza mowa zużywa się prędzej
od lśniących arkuszy fotograficznego papieru 
jedynie „wzniosłość i rozpacz”
trzymają się słuchu — raz wyzwolone
wcale nie myślą umierać
 
Słyszymy...
 
Jak w noce bezgwiezdne
tuż przed zaśnięciem 
otwierają się z trzaskiem
ukryte zapadnie „cudzego przerażenia”
 
Odkrywamy...
 
Że starość ma swoje miejsce  
pomiędzy ułożonymi alfabetycznie 
hasłami Encyklopedii Wiedzy Powszechnej
więc trochę dla ciała i trochę dla duszy
uczymy się jej na pamięć
 
Udajemy...
 
Że nie ma i nie było wojen
wieczorem czytamy Gajcego
myśląc o losach przyszłych pokoleń
widzimy nie „ich” a siebie 
 
Przypominamy sobie...
 
Dawnych kolegów i dziewczyny 
o włosach jak ogień czy czarny marmur 
świetlistych jak słońce — piszemy testamenty
nie przekonani do końca o celowości śmierci 
kropimy na białym papierze czarną kropkę
nieważkości 
 
Potępiamy...
 
Młodość za to że kwitnie wbrew prawom natury
o każdej porze roku pod słońcem i w deszczu
przecież My praszczury nigdy nie byliśmy młodzi
na tyle aby pokochać piękno i wszystko 
co się z niego urodzi
 
Zawsze...
 
Pierwsi „w pierwszej osobie liczby mnogiej”
na szarym końcu historii 
potwierdzamy każdy jej wyrok
w zamian za „darowany” przywilej długowieczności
 

          05.03.2013

 

Przyszedłem na świat w trzecim kwartale XX wieku i jestem. Istnieje dzięki słowu i tylko w tej mierze, w jakiej sam się realizuje – m.in. poprzez język którym wytyczam własną drogę. Nie wyróżniam się w tłumie, większość z was mija mnie na ulicy nie ofiarując nawet krótkiego spojrzenia, ale ja na was patrzę i uczę się od was, jak przetrwać poza obszarem zmyślenia. Tak, żyję w zmyśleniu, stąd większość tych, których znam nie ma o mnie pełnego wyobrażenia – należę sam do siebie i dobrze mi z tym odosobnieniem. Mam tyle twarzy, ile akurat zechcę mieć w danym momencie. Bywam wielkoduszny, ale także zawistny, łaskawy i okrutny, szczodry i skąpy, zły do szpiku kości i bezgranicznie dobry. Kocham i nienawidzę, lubuje się w kłamstwie i walczę o prawdę. Wciąż szukam odpowiedzi na to kim jestem, lub na to, jak mnie widzicie. Niektórzy mówią o mnie „poeta”, inni „grafoman nie wart złamanego grosza” – nie boje się jednych i drugich. Ważne, że ktoś mnie czyta, i że mogę się przejrzeć w waszych źrenicach jak w lustrze, albo przejść przez wasze życia, jak przez tranzytowy korytarz. Jeśli więc nadal chcecie mnie poznać, proszę was tylko o jedno – wpuście mnie do środka, wtedy i ja się przed wami otworzę. Wszakże nie gwarantuje gotowego przepisu na to kim jestem – sami musicie wybrać własną odpowiedź.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Kultura