Nie będę królem Itaki. Ja próżny poeta,
skłamałem. Wybaczcie jeśli zechcecie.
Przeszedłem wszystkie stadia szaleństwa,
ostatnie - to język na szkle
i przekonanie, że mógłbym być zdrowy,
patrzeć na rzeczy i ludzi
bez potrzeby zadzierania głowy.
Cóż za brzydka choroba: nabyty romantyzm,
mieć oczy z tyłu i widzieć wbrew sztywnej szyi
jak rwą przez chmury klucze czarnych żurawi.
Nie będę królem Itaki. Ja bezpański wierszopis,
Śmiałem się. Wybaczcie nie z was.
I nie z wami przeszedłem wszystkie stadia głupoty,
ostatnie - to myśl, że każdy ścigany
człowiek, robak i pies - odnajdą azyl
gdzieś pomiędzy wierszami




Komentarze
Pokaż komentarze