7 obserwujących
49 notek
20k odsłon
151 odsłon

salonowa dama syberyjska o pamięci, jasełkach i ciele

symetria? fot. piv.
symetria? fot. piv.
Wykop Skomentuj9

kocica, jak to kocica, ślepia w świat kieruje, gapi się permanentnie, nasłuchuje odgłosów, rejestruje kształty i barwy. Nie ceni za to jubileuszy, rocznic, akademii, eventów, gali, konwencji, imprez, biesiad, pikników, jarmarków, parad, prazdników. Jednym słowem, w równym stopniu kocica gardzi lastrikami, jak plastikiem. Gniewnie szarpie obróżki z datami milowymi i twarzami zbawców narodu. Pazury ostrzy, gdy lukry, pudry czy konfetti się sypie.

Nie, żeby salonowa dama syberyjska o szemranym rodowodzie nie miała szacunku dla zdarzeń i osób. Nie, żeby była kulturowym czy historycznym ignorantem. Nie, żeby nie rozumiała, czym jest pamięć dla jednostek i zbiorowości. Rzecz w czym innym.

Od anielskiego swego dzieciństwa* i od młodości swej durnej i chmurnej, salonowa dama syberyjska rozsmakowała się w książkach, na kartach i karteluszkach zostawiała swój zapach-ślad. Syberyjska bez wątpienia jest zatem istotką jakoś wyedukowaną i nadal uduchowioną, ba - niekiedy nawet estetycznie i aksjologicznie zaangażowaną, zdarza się, że w zapędach narracyjnych egzaltowaną.

Ale syberyjska jest też (przede wszystkim?) "z ciała" i "w ciele"**. Dlatego powinna być skromna, znać swą kocią miarę, nie przesądzać, nie osądzać, nie uzurpować sobie monopolu na etykę/estetykę/wiedzę/władzę.

Ciało to fenomenalna sprawa. W nim nasz ból, nasza śmierć. Ale tylko ono pozwala nam doświadczać świata. Doświadczanie, zdobywane i potwierdzane przez zmysły, pozwala być w świecie. Zranione ciało jest dowodem istnienia.

Świat (byty i sprawy świata), straszny i cudowny zarazem, stawia warunki, wymusza pakty, kompromisy, ustępstwa. Czy nie dlatego, na zdjęciu syberyjska gapi się w inną stronę, niż znajda stodołowa, co to jedno oko bursztynowe, a drugie zielone ma? Bez urazy i awantury patrzą te moje koty w dwie różne strony, a więc - widzą/wiedzą ciut więcej i mądrzej? Uczciwiej?

Powtórzę: ciało to fenomenalna sprawa. To prawdziwa łaska od Stwórcy, że cielesnością ustanowił ramy i ograniczenia, że okiełznał i duchowość, i ambicje ego, że zrobił w nich miejsce dla poniżanej materii, czyli nie tylko rzeczy, ale i przedmiotów (różnica między nimi jest zasadnicza). Tak - Stwórca dozwolił realność, kruchość, odmienność, niepewność.

Kocica dobrze wie, że jubileusze, rocznice, akademie, eventy, gale, konwencje, imprezy, biesiady, pikniki, prazdniki - nie mają nic wspólnego z pamięcią i tożsamością konstytuowaną przez pamięć. Opakowane w propagandę, zredukowane wizualnie i narracyjnie, spaskudzone kiepskim aktorstwem, nic nie zmienią w istocie zdarzonego gdzieś i kiedyś. Może któregoś z wielkich cieni doraźnie wywyższą, innego poniżą. Może komuś, spektakularnie usłużnemu w organizacji jasełek, jakiś szybki profit dadzą. Wszakże kocica gapiąca się w jedną ze stron świata wie, że order za zasługi odebrać można, pomniczek zburzyć, tablicę ochlapać barbarzyńską łapą. Normalka. Ile razy już tak było?

Jasełka mają umocnić naród? Bełkot eventowy ma uczynić nas wielkimi i dumnymi?

Jedyną racją (powodem, celem, przebiegiem) piknikowania jest nie przeszłość, ale i nie teraźniejszość. Idzie tylko o paskudnie interesowne intrygi etatowego żałobnika, celebransa czy celebryty. Tym bardziej kocica powinna zadbać o przyglądanie się, nasłuchiwanie. Skromne, ale pozwalające salonowej bez wstydu stanąć kolejnego ranka i przed lustrem, i przed bliskimi. 


Ps. Decyzja podjęta w porozumieniu: notki/etiuty z syberyjską wędrują do działu "społeczeństwo".

* nota bene, w tej aluzji do wieszcza jest przestroga: ówczesne (tj. XIX-wieczne) nacechowanie "anielskości" nie było bezwzględnie pozytywne.

** kolejny odsyłacz, godna polecenia książka: Paulina Abriszewska, Ciało w literaturze, literackie, literatury. Trzy studia o romantyzmie (Toruń 2018).



Wykop Skomentuj9
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości