... silna męska ekipa... emerycka ze szturmówkami (tak ze 2 m, jeśli na sztorc, drzewce co prawda jak do grabi, ale nowiutkie, szmatki elegancko zwinięte, ale zapewne patriotycznie odprasowane), jadą pogonić, pewnie niemca, czyli czują moc gonienia... dzielne nasze chłopaki...
E tam.
Bez biletów byli, czy co, bo chcieli siadać na każdym wolnym miejscu, więc okazję dali do żartów, prostackich.
Szkoda chłopów. Tyle dobrych rzeczy do zrobienia, a czasu nie przybywa, a czas zmarnowany, to i przykro, i niemoralnie.
Ps.
Kiedyś, do Gdańska ze 12 h, a dziś: jeśli zainwestuję w pendolino, to niecałe 5 h, i to z przesiadką (bo są takie miasta wojewódzkie, które nadal nie mają bezpośrednich połączeń z innymi wojewódzkimi)! Pracusie w jeden dzień obracają w tę i nazad.
Ot. Europa:)) niestety, ciągle jeszcze na pół gwizdka.
Ps.
Uzupelnienie
Przesiadka w Warszawie, silna ekipa emerycka śmiga do Warszawy, niemiec funkcjonalnie też warszawski.



Komentarze
Pokaż komentarze (52)