ponoć ważne są bombki, kopalnie i aneksy; no to ja z zielonym, podejrzanym:) błahym, a co błahe - to - według mnie oczywiście - ważniejsze; i nie ma znaczenia, mikre czy wypasione, grunt że wkopane własną ręką (na własnym, za własne); np. takie:








a co do rudzika zza drzwi - to ponoć dzielna ptaszyna, gniazdko zrobił za blisko, jak bym się nie starała nie przeszkadzać, drzwi muszę otwierać; a jednak szansa jest! Zbierałam się dziś o 5.20 do wyjazdu (za tydzień wrócę, może z nową fotką z Wyryk), ostatnie zerkanie na rabarbar itd., tarabanię się z walizką, zajrzałam i do gniazdka, wyleciał rodzic:) pilnuje, co jego:)
https://www.salon24.pl/u/malgor/1502446,a-tymczasem-na-tarasie-w-bardzo-wschodniej-wsi
- podkreślam: to bardzo wschodnia wieś, tereny poszkodowane, nierokujące
- podejrzana była kontrabanda przywleczona przez mrówki (mak); ale mi się zapodziała
- wkopane, a nie pielone czy przycinane, bo się już nie da, bardzo mi przykro i głupio, ale się nie da
- co wymarzło (np. róże, rozmaryn) do uzupełnienia, o ile...


Komentarze
Pokaż komentarze (6)