W Gdańsku 6 listopada 2011 roku zamordowano 23 letnią Kamilę. Jej ciało zostało porzucone w płytkim grobie, w lesie, pod Żuchowem. Na miejscu zbrodni stwierdzono mieszane ślady DNA. Wydawało się, że policja musi poszukiwać dwóch przestępców. Po szczegółowych badaniach genetycznych, doszli do wniosku, że mają doczynienia z jednym człowiekiem który ma dwa różne DNA. Morderca, ten fenomen genetyczny zawdzięcza przeszczepowi szpiku kostnego od dawcy niespokrewnionego. Zdarza się, że nawet po kilku latach odnawiają się komórki krwi biorcy. Mogą to być komórki zdrowe lub nowotworowe, czasami są mieszane. W takim przypadku obecność DNA dwóch mężczyzn w organizmie oskarżonego jest jak najbardziej możliwa - zeznał prof. Pawłowski.Nie można jednak mówić o podwójnym DNA. ,,W organizmie tego mężczyzny występują jednak dwa rodzaje komórek, a więc dwa materjały genetyczne. Takie sytuacje zdarzają się nawet przy transfuzji krwi, ale po przeszczepie szpiku kostnego efekt jest bardziej długotrwały ".- Jest to wypowiedź Michała Piechoty, biologa molekularnego pracującego w poznańskim Centrum Genetyki Medycznej.
Póżniej poszło już łatwo. Oskarżono o zabójstwo 31 letniego Grzegorza G. Morderca stanął już przed sądem, ale wyrok jeszcze niezapadł.
Ciekawe, czy gdyby dawca szpiku podejrzewał, że ofiarowuje życie komuś kto za kilka lat odbierze je innej osobie, podjąłby taką decyzję.


Komentarze
Pokaż komentarze