waldemar.m waldemar.m
424
BLOG

Zmartwychwstanie "Zagłoby"

waldemar.m waldemar.m Polityka Obserwuj notkę 3

 

Czyli do czego prowadzi brak silnej opozycji

 

Po pięciu latach "szalejącej demokracji", która miała kierować się hasłem przewodnim "Bandyci będą siedzieć w więzieniach", Ukraina odesłała na zasłużony odpoczynek Juszczenkę, a na jego miejsce sprawiła sobie prezent w postaci silnie skadrowanej Partii Regionów, pod przywództwem "jowialnego Zagłoby", czyli Capo di tutti capo donieckiej rodziny.

 

Drażniące wielu hasło "Bandyci ... itd", zastąpiono sloganem z ludzką twarzą "Ukraina dla ludzi". Nie wyjaśniono tylko kryteriów według których dodawać się będzie komuś kliczkę "Ludź", a komuś 9 mm (ukraińska milicja, pod kierownictwem komandora z Majdanu – Łucenko, znalazła w bieda szybach w Docieckim i Ługańskim obwodach 52 trupy zamordowanych osób – nie "gorników". Do sądu nie trafiła ani jedna sprawa).

 

Gdy okazało się, że Partia Regionów ma z Komunistami i Litwinowcami (blokiem Spikera Parlamentu) większość w parlamencie, to natychmiast ludzie z partii Juszczenko i Bloku Tymoszenko zaczęli przechodzić do większości.

 

To byli zwykli zdrajcy? To byli ludzie pokroju JK-R? Nie, to oligarchy, którzy poczuli oddech mafii na plecach i suchość w gardle. Ludzie gotowi na każdą podłość dla ochrony swoich własnych zasranych interesików.

 

Preludium było oszałamiające i błyskotliwe. Oskarżenie Majdanu 2004 i ... Konstytucyjny sąd uznaje reformę 2004 r. za niebyłą. Wybory do miejscowych samorządów, które ośmieszyły demokracją nie tylko w Ukrainie, ale dzięki instytucji obserwatorów – i na całym świecie.

 

Wybory, przed którymi rejestrowały się fałszywe zarządy obwodowe, rejonowe, miejskie i sielskie, które rejestrowały swoje list wyborcze, a w tym czasie, najbardziej humanne sądy pod kierownictwem regionałów (czytaj - mafii) blokowały rejestrowanie na listy wyborcze kandydatów od bloku J. Tymoszenko.

 

Mafia – rozumiecie.

 

Capo di tutti capo – rozumiecie.

 

Zdrajcy – rozumiecie.

 

Słaba opozycja – rozumiecie.

 

A gdzie ten Zagłoba?

 

Przygotowała mafia nowy Kodeks Podatkowy, a w nim kilka takich niespodzianek dla małego i średniego biznesu, że ludzie od razu zrozumieli komu przedrostek "Ludź", a komu widmo 1932-33 roku (głodomór).

I wyszedł naród na Majdan. I rozpoczął strajk. I było ich dziesiątki tysięcy. I wydawało się, że bandytom przyszła kryska, jak Alowi Capone.

 

I na scenie pojawił się "Zagłoba" - Prezydent Janukowicz i zaprosił przedstawicieli strajkujących do siebie, gdyż wspomniał, że przyszedł do władzy pod hasłem "Ukraina dla ludzi". I zaniemówił Majdan I wstrzymał oddech. A w tej ciszy słychać było jehydny (mściwo-złośliwy) śmiech dochodzący z szeregów prowładnej większości.

 

Wpuszczono delegację do Sekretariatu Prezydenta oficjalnymi wrotami, a wypuszczono – kuchennymi. Prezydent ich oczywiście nie przyjął. On nie przywykł "chołocie" podawać rękę.

 

Komunikat był prosty: Prezydent zawetował nowy Kodeks Podatkowy i dał swojej partii wskazówki w jakim kierunku wnieść do tego kodeksu poprawki.

 

Majdan nie wiedział co zrobić. Jakby Inflanty już dostał, a miecz Damoklesa czuł nadal nad swoją głową.

 

Janukowicz –Zagłoba poleciał z kolejną wizytą, a jego parlament, przegłosował wszystkie jego poprawki, umacniając "ałtorytet" Prezydenta. Odbyło się to w czwartek po południu, a już w piątek rano Majdan był pusty.

 

O piątej rano na Majdan weszła milicja i służby porządkowe miasta. Delikatnie, ale stanowczo "przewalcowano" wszystko co było na Majdanie i wywieziono gdzieś na zwalisko.

 

Jaka nauka dla nas?

 

Nie czekajmy, aż do Kluzikowej dołączy 35 Judaszy! Zabierajmy swoje zabawki z placu zabaw już teraz.

waldemar.m
O mnie waldemar.m

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka