waldemar.m waldemar.m
1317
BLOG

Generowanie prądu elektrycznego. Eksperyment cyborga59

waldemar.m waldemar.m Nauka Obserwuj temat Obserwuj notkę 39

 

Zacznę od bardzo krótkiego podsumowania luźnej wymiany poglądów pod notką "Ja kontra 500 000 000 specjalistów" (w pierwszym wariancie, z rozpędu napisałem dyskusji, ale na szczęście zdążyłem się zreflektować).

 

Stary amerykański zarządca uniwersyteckiej rupieciarni sprzętu zakupionego dla indoktrynacji mózgów młodego amerykańskiego mięsa armatniego, Snafu, coś tam przebąkiwał w ostatnich dniach o jakiejś degrengoladzie.

 

Gdy o tym przeczytałem, pomyślałem, że na starość został wieszczem, ale później zorientowałem się, że musiał czytać komentarze pod upominaną powyżej notką.

 

Wszystkiego mogłem się spodziewać, ale takiego marazmu to nie. Do czego można porównać taką wymianę poglądów, gdy jedna strona się stara, a Kuba swoje:

 

 

Wczoraj jednak wszystko stało się dla mnie zrozumiałe, gdy "Chłop z kijkiem", zamiast zajmować się wypasem gęsi zrobił mi propozycję "nie do odrzucenia":

 

Pan siądzie, Pan uwierzy, tak jak tysiące tych, co przed oscyloskopem siedzieli.

 

A więc jednak moi wymieniacze poglądów zajmują się religią fizykalną i niczym nie różnią się od katoli i kiboli. Ja już po prostu nie wiem jak ich przekonać?

 

Zaraz, zaraz! A może najlepiej będzie jak ja przytoczę argumenty przeciw samego siebie? Ja, po prostu nie rozumiem, dlaczego tego argumentu, o którym będę pisał poniżej, nikt nie przytoczył jako koronnego dowodu na obalenie elektrinowej teorii prądu.

 

Przecież eksperyment, to jest eksperyment. I jeszcze tak dobrze udokumentowany fotograficznie. Aż dziw, że notka o tym eksperymencie "O prądzie-praktyka cz.2"  ma pod sobą tylko trzy komentarze. A może moi prześmiewcy uznali, że i tak wszystko jasne?

 

http://archiwum-y.neon24.pl/post/63874,o-pradzie-praktyka-cz-2

 

O czym ja? – pytacie.

 

O eksperymencie cyborga59, który pokazał, jak generując prąd można próbować wbić ostatni gwóźdź do trumny waldemara.m. Udało mu się to? Gdy przeczytacie moją interprację rezultatów tego eksperymentu, to wnioski wyciągnięcie sami.

 

Ponieważ cyborg59 posłużył się otwartą licencją dla materiału fotograficznego wykorzystanego w jego notce notce, więc będziemy z niego korzystać pełną ręką:

 

Autorowi będzie miło udostępnić materiał zdjęciowy którego jest twórcą !

 

Zacznę od opisania samego eksperymentu. Cyborg59 doczytał się u mnie, że ja twierdzę, iż kierunek przepływu prądu po przewodniku zależy od kąta między ramką, a magnesem wywołującym bożka fizykalistów, czyli indukcję. Pokazane to jest na rysunku ilustrującym tą notkę, na którym to rysunku przewodnik wchodzi końcem A w przestrzeń magnesu.

 

 

Jeśli ramka wchodzi w pole magnesu najpierw końcem A, to prąd płynie od A do B, a jeżeli ramka wchodzi w pole magnesu końcem B, to prąd popłynie od B do A.

 

I jak reaguje cyborg59 na takie dictum? Przeprowadza bardzo prosty eksperyment.

 

Montuje w statyw wiertarkę, na ruchomym końcu której umieszcza drewniane koło, a w nim neodymowy magnes. Nie pytajcie tylko, którym końcem w stronę przewodnika.

 

Na drewnianym klocku umieszcza ten mały Rutherfordzik odcinek przewodnika, końce którego podłącza do oscyloskopu. Przewodnik podłącza do oscyloskopu (miernik z ekranem na którym widać "Górną Połówkę Sinusoidy" – nazewnictwo w/g Robakksa – dalej GPS). Gdy włącza wiertakę, to na ekranie pojawia się ta GPS i laborant, tj cyborg59 klaszcze w dłonie z radości.

 

 

 

Teraz przyszsedł czas prawdy. Cyborg59 ustawia przewodnik skośnie w stosunku do wirującego magnesu.

 

 

i ku swojemu zdumieniu widzi, że GPS nie zniknęła, a więc kierunek przepływu prądu nie zmienił się. Zacytujmy jak o tym mświ sam autor eksperymentu:

 

....jeszcze niewiele wiemy wiemy : prąd płynie jak płynął od lewej ku prawej.....więc pełni niepokoju obracamy w drugą stronę.....

 

Gdy już się otrząsnął i wyszedł ze stanu, jaki poprzedza osiągnięcie orgazmu zmienił położenie przewodu. Teraz on też leży skośnie do magnesu, ale jest to przeciwny skos, czyli taki, jaki odpowiada sytuacji, gdy koniec B przewodnika wchodzi pierwszy w obszar magnesu.

 

 

I co??? To co zobaczył cyborg59 na ekranie oscyloskopu nawet mnie wprawiło w szokowy stan. NIC SIĘ NIE ZMIENIŁO ... Z KIERUNKIEM PRZEPŁYWU PRĄDU

 

Czytelniku! Czy ty to rozumiesz? Nic się nie zmieniło. Pierwsze "nic się nie zmieniło z kierunkiem przepływu prądu" wykrzyknął doświadczalnik cyborg59, a drugie "nic się nie zmieniło" konstatował ten kto myśli, czyli ja.

 

Będąc o krok od sensacji cyborg59 decyduje się do zadania ostatecznego ciosu waldemarowi.m. Zmienia kierunek obrotów na wiertarce. Teraz magnes kręci się w drugą stronę.

 

 

Dalej cytujmy wiernie cyborga59:

 

A co to się stało??? Czemu prąd chce płynąc w odwrotną stronę ? Zmieniliśmy kierunek obrotów ! Czy przy odwrotnych obrotach też nie zależy od kąta ?

 

Nie, to nie było retoryczne pytanie, Cyborg59 ustawia skośnie przewodnik i ... patrzcie na ekran::

 

 

Dalej za cyborgiem59:

 

Jak widać, klasyczna elektrotechnika trzyma się dobrze. Kilka "wykładów" o skośnej ramce można ...

 

Domyślacie się tego co się kryje za tym wielokropkiem cyborga59? Ja się oczywiście domyśliłem i aż ze wstydu spuściłem oczy do ziemi, żeby nie widzieć tego, gdzie mnie ten akademicki wykładowca posłał.

 

Tak to, bez zbędnych słów, cyborg59 zadał śmiertelny cios moim poglądom, czym wywołałogromną radość na Nowym Ekranie, Salonie, a to i w całej blogosferze.

 

I nie znalazł się nikt, kto zamyśliłby się nad tym, dlaczego ja nie spaliłem się ze wstydu i nadal poruszam się w przestrzeni Internetu, jakby się nic nie stało.

 

A przecież zdarzyło się takie, po czym ja osobiście zżarłbym dyplom o specjalnościach fizyk, elektrotechnik, elektronik, elektryk, itp., gdyby go miał.

 

Zaraz zrozumiecie dlaczego nazwałem cyborga59 Rutherfordzikiem.

 

Przyjrzyjcie się fotografiom z tego bardzo ciekawego, ale niepełnego (a szkoda) eksperymentu jeszcze raz. Nie, one nie przeszły przez Photoshop. I faktycznie na nich widać i GPS i DPS (Dolna Połówka Sinusoidy).

 

Ale dlaczego podczas zmiany położenia przewodnika GPS nie zamieniła się w DPS? Nie zamieniła się, ponieważ oscyloskop nie pokazuje kierunku przepływu prądu. On pokazuje kierunek wirowania elektrin.

 

Przypomnijmy sobie, jak ja już to kiedyś przedstawiałem:

 

1. Gdy magnes zbliża się do przewodnika od strony końca A nabiegając na niego z prawa na lewo, to wiry nakręcają się na przewodniku z prawa na lewo, zaczynając nawijanie się pod przewodnik, a prąd płynie od końca A do końca B.

 

2. Gdy magnes zbliża się do przewodnika od strony końca B nabiegając na niego jak w punkcie 1, to wiry nakręcają się na niego z prawa na lewo, zaczynając nawijanie się na pod przewodnik, a prąd płynie ... od punktu B do punktu A.

 

Pierwszy wniosek: Oscyloskop nie pokazuje kierunku przepływu prądu. Oscyloskop śledzi za kierunkiem wirowania elektrin.

 

3. Zmieniamy kierunek wirowania magnesu. Zamiast z prawa na lewo, teraz on będzie wirował z lewa na prawo.

 

Ooooooooooooo! Coś się zmieniło na ekranie oscyloskopu. Zamiast GPS widzimy teraz DPS.

 

Teraz wiry nakręcają się z lewa na prawo zaczynając wirowanie pod przewodnik. I nic tu nie da zmienianie położenia przewodnika. Wiry tak długo będą się nakręcały na przewodnik z lewa na prawo, jak długo nie zmienimy kierunku obrotów magnesu.

 

Cyborgu59! Popełniłeś ten sam błąd co Rutherford. Tak się dzieje, gdy mózg śpi, a tymi ręcoma jeszzce tak dużo chce się zrobić. Twój błąd nazywa się tak:

 

Nieodpowiedzialna interpretacja rezultatów eksperymentu wynikająca z wypiendryczania się!

 

P.S.: Jutro pomyślę nad tym, jak wzbogacić Twój eksperyment. Opiszę to w uzupełnieniu do tej notki.

waldemar.m
O mnie waldemar.m

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (39)

Inne tematy w dziale Technologie