Blog
Manipulatorzy nie śpią!
waldemar.m
waldemar.m Przyroda i polityka dla was
41 obserwujących 1708 notek 1046390 odsłon
waldemar.m, 24 grudnia 2016 r.

A jakimiż to ważnymi sprawami ...

Wiem, wiem! Wiem, że już jesteście zaniepokojeni tym iż ostatnio bardzo mało piszę, chociaż wydarzenia gonią jedne za drugimi, ale ... to tylko tak wygląda.

Piszę to ja tyle samo, albo i więcej, jednak publikuję bardzo mało, gdyż piszę w języku ukraińskim.

Pamiętacie jak sygnalizowałem o tym, że sprawdzam, czy można wejść dwa razy do tej samej wody?

To była przenośnia. W rzeczywistości miałem na uwadze sytuację, gdy drugi raz zaczynam robić w życiu to samo i to na takim samym wysokim szczeblu.

Gdy mój znajomy poprosił mnie o pomoc mieszkańcom miasta w którym aktualnie mieszkam, w zablokowaniu radnych, żeby nie uchwalili zgody na przyjęcie generalnego planu miasta, to nie myślałem, że "wyrosnę" na najbardziej rozpoznawaną liczność wśród mieszkańców.

Dzisiaj była 3 sesja Rady i trzeci raz zakończyła się ona niczym, mimo nadludzkich wysiłków mera, który manipulacjami, kłamstwami i podkupem radnych robi wszystko, żeby Rada ten plan zatwierdziła.

W ciągu półtora miesiąca zgromadziłem wszystkie dokumenty, które dotyczą tego pytania i teraz nie ma takiej siły, która mogłaby przekonać mieszkańców do przyjęcia uchwały, która nie uzyskała mojej akceptacji!

To był punkt wyjścia.

Podczas jednego ze spotkań z radnymi i organizacjami społecznymi dowiedziałem się, że mer planuje wybudowanie zakładu utylizacji śmieci komunalnych w granicach miasta, co oczywiście najbardziej wzburza mieszkańców!

Zacząłem interesować się najnowszymi technologiami jakie są stosowane w RP i ... znalazłem jedną taką, absolutnie innowacyjną. Zadzwoniłem do firmy producenta. Okazało się, że oni właśnie prowadzą rozmowy w Ukrainie z jednym z miast.

Po 2 dniach odzwonili do mnie i poprosili o przysłanie informacji o sobie. Posłałem. Po dwóch godzinach jeszcze raz zadzwonili i poprosili o spotkanie następnego dnia na lotnisku Boryspol. Spotkaliśmy się, pogadaliśmy i ja poinformowałem ich o warunkach naszej potencjalnej współpracy.

Wzięli "time-out" na konsultacje z całym zarządem i odlecieli. Przerwa trwa do dzisiaj.

Przerwa tak, ale cisza nie, gdyż chcąc uzyskać pewne dodatkowe informacje technologiczne (takie, jakie zwykle zamieszcza się w reklamowych materiałach) zadzwoniłem do firmy i ... dowiedziałem się, że ponieważ nie mamy podpisanego kontraktu, to oni nie dadzą mi tych informacji o które pytałem.

Pomyślałem sobie: Chłopcy! Nie na tego narwaliście się!

Kto pyta, nie błądzi! Kto szuka ten znajduje!

Znalazłem i ... aż zaniemówiłem ze ździwienia. Odpowiedź na wszystkie moje pytania była zawarta w prospekcie reklamowym firmy przygotowanym w 2014 r. na jakąś wystawę. Najciekawszą jednak w tym prospekcie okazała się informacja rozmieszczony na hali produkcyjnej zakładu działającego w konkretnym mieście. To była nazwa firmy.

Odszukałem oficjalną stronę tej firmy i na niej przeczytałem, że to ona jest właścicielem technologii. Następnego dnia już rozmawiałem z Prezesem tej firmy i okazało się, że faktycznie to ta firma jest właścicielem technologii, urządzenia do której produkuje i kompletuje ta pierwsza firma.

I teraz coś z czym spotkałem się pierwszy raz w życiu: obydwie firmy wchodzą z tą technologią równolegle na rynek ukraiński!!!

Jeśli będą działać tak dalej, to zablokują sobie drogę do tego rynku.

W międzyczasie, w dniu 7 grudnia powałano mnie na stanowisko Wice-Prezesa Organizacji Pozarządowej "Międzynarodowa Izba Partnerstwa i Kooperacji". Przez tą organizację dowiedziałem się, że przy ministerstwach organizuje się Rady Społeczne, które działają na podstawie Rozporządzenia ministra. Ich skład personalny też jest zatwierdzany przez ministra.

Wyszedłem na kontakt z przewodniczącą Rady przy Minekologii. Okazało się, że Rada już jest sformowana, ale ja mogę być ekspertem Komitetu d/s odpadów i substancji niebezpiecznych. Dostałem kontakt do szefowej tego komitetu i po rozmowie z nią zostałem zaproszony na okrągły stół do Ministerstwa.

Stąd był już tylko jeden krok do Deputata ludowego, Z-cy Przewodniczącego Komitetu Rady Najwyższej d/s Budownictwa, Rozwoju Miast i Gospodarki Komunalnej (dalej Komitet GK), która jest głównym autorem projektu zakonu o opakowaniach i postępowaniu z ich odpadami.

Podczas okrągłego stołu dowiedziałem się, że na opracowaniu w Komitecie GK są trzy projekty zakonu o odpadach. Zrozumiałem, że drugi raz wchodzę do tej samej "wody", gdyż zakonem o odpadach zajmowałem się w 1998 r., a zakonem o opakowaniach w latach 1999-2001.

Czym mogę potwierdzić to o czym piszę?

Dzisiaj pojawił się taki dokument w postaci relacji z gabinetu mera Glewachy.

Zamieszczam link do video. Słuchajcie uważnie od 29:09. Tam mer mówi o Polaku, który ma wszystkie dokumenty!

Tym Polakiem jestem ja !!!

http://shitimech.com/%D0%B2-%D0%B3%D0%BB%D0%B5%D0%B2%D0%B0%D1%85%D0%B5-%D0%BE%D1%87%D0%B5%D1%80%D0%B5%D0%B4%D0%BD%D0%BE%D0%B9-%D1%81%D0%BA%D0%B0%D0%BD%D0%B4%D0%B0%D0%BB-%D0%B4%D0%B5%D0%BF%D1%83%D1%82%D0%B0%D1%82%D1%8B/

Opublikowano: 24.12.2016 23:52.
Autor: waldemar.m
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Ostatnie komentarze

  • #Zaleca Tegmark: „zamknij się i zabierz do rachunków”.# Widocznie czytał o odkryciu...
  • Nie można przestraszyć kogoś, kto nie chce się dać przestraszyć lub kto nie wie o tym, że...
  • #teoria przewidywała istnienie nowego, nieznanego fizyce pola, no oni się tego pola...

Tematy w dziale