Społeczeństwo, Głos Regionów
Kosmiczna kuźnia idei w Polsce
Motto: Idei się nie patentuje tylko konkretne rozwiązanie.
Inspiracja: Moc jest w niej silna - studentka AGH zbudowała robota z „Gwiezdnych Wojen”
Idea budowy w naszym kraju siedziby Centrum Badawczo-Rozwojowego Europejskiej Agencji Kosmicznej pojawiła się w drugim lipcu 2025 roku. Pod koniec listopada Polska i Europejska Agencja Kosmiczna (ESA) podpisały list intencyjny w tej sprawie. Wówczas kilka ośrodków miejskich z kraju rozpoczęło publiczne lobbowanie za swoimi kandydaturami. Obecnie jako nieoficjalne informacja w mediach Kraków i Warszawa brane są szczególnie pod uwagę.
Polska ma w tym interes finansowy i technologiczny, ponieważ zasady działania ESA są zupełnie inne niż w przypadku zwykłych funduszy unijnych. ESA nie jest instytucją Unii Europejskiej, tylko osobną organizacją. Obowiązuje w niej zasada tzw. zwrotu geograficznego. Oznacza to, że ponad 84 procent pieniędzy, które Polska wpłaca jako składkę członkowską, agencja musi z powrotem wydać na kontrakty i zlecenia dla firm oraz instytutów naukowych działających na terenie Polski. Centrum ESA w Polsce zajmować się będzie m.in. obserwacją Ziemi, analizą danych satelitarnych oraz rozwojem technologii kosmicznych wykorzystywanych w bezpieczeństwie cywilnym i zarządzaniu kryzysowym.

Dzięki temu pieniądze nie idą do wspólnego funduszu w Brukseli, tylko wracają do kraju i skierowane są w jego gospodarkę. Jeśli to nowe centrum powstanie w Polsce, zagraniczne inicjatywy będą bezpośrednio opłacać pracę, np. polskich inżynierów i programistów na miejscu, dzięki czemu nie będą oni musieli emigrować za granicę. Dodatkowo wokół takiego ośrodka zawsze powstają nowe firmy, a zagraniczne koncerny otwierają swoje filie, co przynosi kolejne miejsca pracy i podatki do lokalnego budżetu.
Dla Polski to także kwestia bezpieczeństwa i nowoczesności. Polscy naukowcy pracujący w takim centrum zyskają dostęp do najnowszych światowych technologii i będą współwłaścicielami patentów. Kraj dostanie też bezpośredni wgląd w najnowocześniejsze dane satelitarne, które są niezbędne do monitorowania granic, prognozowania pogody czy zarządzania kryzysowego podczas klęsk żywiołowych. Zamiast tylko kupować gotowe rozwiązania od innych, Polska będzie współdecydować o tym, na co idą miliardy euro w europejskim programie kosmicznym i zarabiać na ich wdrażaniu.
Warszawa (12 czerwca): Postawiła na wydarzenie polityczno-samorządowe. Prezydent stolicy i Marszałek Województwa podpisali oficjalny list poparcia, aby formalnie skonsolidować siły regionu.
Kraków (15-19 czerwca): Postawił na dyplomację naukową. Goszczenie setek światowych ekspertów od satelitarnego obrazowania Ziemi podczas warsztatów ESA Fringe miało pokazać, że miasto jest gotowe na przyjęcie centrum "od zaraz" i naturalnie przyciąga kosmiczne kadry.
W czerwcu Kraków skupił się na działaniach czysto naukowych i praktycznych. Dokładnie w dniach od 15 do 19 czerwca w Krakowie odbyło się duże, międzynarodowe wydarzenie organizowane bezpośrednio przez Europejską Agencję Kosmiczną. Były to prestiżowe warsztaty naukowe o nazwie ESA Fringe, które zorganizowano na Uniwersytecie Jagiellońskim. Miasto wykorzystało to spotkanie jako dowód dla decydentów, że ma doskonałe zaplecze i potrafi współpracować z agencją na najwyższym światowym poziomie. W Krakowie nie podpisano podobnej deklaracji politycznej jak w Warszawie (12 czerwca). Krakowskie władze i naukowcy swoje oficjalne spotkania z ministrami w tej sprawie odbyli już wcześniej, w maju.
Można powiedzieć, że oba miasta podeszły do czerwcowej rywalizacji w zupełnie inny sposób. Warszawa postawiła na wielkie wydarzenie polityczne i samorządowe, gdzie prezydent stolicy i marszałek województwa podpisali oficjalny list poparcia. Kraków z kolei postawił na dyplomację naukową i ugościł u siebie setki światowych ekspertów od satelitów, żeby pokazać, że jest gotowy na przyjęcie centrum od zaraz. Ponadto krakowscy urzędnicy i rektorzy tamtejszych uczelni promowali w czerwcu konkretne miejsce pod budowę tego centrum, czyli kompleks Nowa Huta Przyszłości.
*
Czyli krótko: w Krakowie musiałaby się wykreować kosmiczna kuźnia idei, "thin-tank" posiadający pomysły i miarę w postaci "know how" zleceń w euro globalnej pl domenie badań naukowych i przedsiębiorczości.
***
Mikołaj Kopernik w Krakowie
Mikołaj Kopernik miał zupełnie inny związek z Krakowem niż z Warszawą, ponieważ za jego życia Warszawa była małym, prowincjonalnym miastem, a stolica i centrum nauki znajdowały się w Krakowie. W Krakowie astronom spędził najważniejsze lata swojej młodości i zdobył wykształcenie, natomiast z Warszawą łączy go przede wszystkim pamięć historyczna, wielki pomnik oraz instytucje naukowe, które noszą dziś jego imię.
Związek Kopernika z Krakowem był bezpośredni, osobisty i ukształtował go jako naukowca. Jesienią 1491 roku Mikołaj Kopernik wraz z bratem Andrzejem zapisał się na studia na Uniwersytecie Krakowskim, który przeżywał wtedy swój złoty wiek i słynął w całej Europie z doskonałego poziomu matematyki i astronomii. Przez cztery lata astronom mieszkał w Krakowie, kupował tu swoje pierwsze tablice astronomiczne i uczył się od wybitnych profesorów, takich jak Wojciech z Brudzewa. To właśnie w Krakowie Kopernik poznał błędy w dotychczasowym myśleniu o wszechświecie i zaczął rozwijać swoją teorię heliocentryczną, co sam po latach podkreślał. Pamiątki po nim, w tym oryginalne przyrządy astronomiczne, do dziś można oglądać w krakowskim Collegium Maius.
Z kolei związek Kopernika z Warszawą opiera się na symbolicznym dziedzictwie i pamięci narodowej, ponieważ astronom najprawdopodobniej nigdy w tym mieście nie był. Kiedy w XIX wieku Warszawa stała się głównym ośrodkiem polskiego życia kulturalnego i naukowego, to właśnie tam postanowiono wznieść jego najsłynniejszy pomnik. Monument dłuta Bertela Thorvaldsena stanął przed Pałacem Staszica w 1830 roku z inicjatywy Towarzystwa Przyjaciół Nauk i do dziś jest jednym z najważniejszych symboli stolicy. Współcześnie imię astronoma nosi Centrum Nauki Kopernik, czyli jedno z najnowocześniejszych centrów edukacyjnych w Europie, a także prestiżowy warszawski Instytut Historii Nauki PAN. Warszawa przejęła więc rolę kustosza pamięci o wielkim uczonym, którego naukowe fundamenty powstały w Krakowie.
***
Idea telemechaniki i telepracy kosmicznej w Krakowie
Idea telemechaniki i telepracy kosmicznej w Krakowie w tym ułożeniu wobec kontekstu badawczo-rozwojowego to ośrodek symulacji i szkoleń w zakresie telemechaniki kosmicznej. Telemechanika to dziedzina techniki zajmująca się zdalnym nadzorem, sterowaniem oraz diagnostyką urządzeń i systemów technicznych. Umożliwia zbieranie danych o stanie obiektów oraz przesyłanie sygnałów sterujących na duże odległości.
Co mogą wykonać roboty na LEO i na Księżycu bez pomocy astronautów? W celu podjęcia działań badawczo-rozwojowych w tym zakresie potrzeba (w tym ułożeniu) rzeczywistego symulatora opóźnienia sygnału telemechaniki kosmicznej w idei zasięgu Ziemia-Księżyc i przestrzeni eksperymentalnego placu budowy, w którym wykorzystuje się konstrukcje "księżycowe" spełniające warunki masy, kształtu i rozmiarów, np. w ładowni kosmolotu Starship. W takim centrum zainteresowane firmy mogłyby testować "autonomiczność zdalnie koordynowaną" w ramach kontroli działania księżycowych robotów, a jako gotowy produkt zaproponować go ESA i NASA na rynku profuturo w domenie LEO oraz Księżyca.


***
Startup w Krakowie?
W nawiązaniu do notek o idei "National Space Crowdfunding", deklaruję, że jak będzie Centrum Badawczo-Rozwojowe Europejskiej Agencji Kosmicznej w Krakowie i w ramach jego ekosystemu powstanie w polskiej wersji, np. fundacja na rzecz "kosmicznej rzutki społecznościowej", rekomendująca Polskiej Agencji Kosmicznej projekty w zakresie środków technicznych w ramach misji bezzałogowych, to co miesiąc będę wpłacał stałym przelewem na jej konto - stałą kwotę 25 zł z hasłem idei "jedna wpłata wśród milionów". Czyli np.: najpierw oferta minimum dwóch projektów i po uzbieraniu wskazanej wysokości kwoty dotacji e-głosowanie, na który projekt fundacja przekaże dotację. Zbiórka na fundusz dotacji w systemie ciągłym.





Komentarze
Pokaż komentarze (2)