Gospodarka, Energetyka
Poza granicą NATO
- aecheologia idei: politka i biznes w scenariuszu eurotransatlatyckim i marsjańskim
Notka nawiązuje do notki "Przygotowania do drugiego pożegnania prezydenta Trumpa".
Opowieść o idei amerykańsko-rosyjskiej i niemiecko-rosyjskiej współpracy energetycznej oraz zachodnie projekty gazowe na Ukrainie w latach 2011–2014 w domenie idei "Trump Monolit".
Wstęp
Fundament polityki w idei "Nord Stream", ukierunkowanej na budowę infrastruktury do przesyłu gazu ziemnego w ramach niemiecko-rosyjskiego sojuszu energetycznego, został położony we wrześniu 2005 roku. To wtedy, na kilka tygodni przed oddaniem władzy, kanclerz Niemiec Gerhard Schröder oraz prezydent Rosji Władimir Putin podpisali w Berlinie umowę o budowie pierwszej nitki. W czerwcu 2015 roku rosyjski Gazprom podpisał z zachodnioeuropejskimi spółkami (głównie niemieckimi, jak BASF-Wintershall i Uniper) porozumienie o budowie bliźniaczego projektu Nord Stream 2.
Polityka Demokratów
Polityka „resetu” w stosunkach amerykańsko-rosyjskich została zapoczątkowana na początku 2009 roku przez nowo wybraną administrację prezydenta Baracka Obamy. Kluczowe momenty ogłoszenia i wdrożenia tej polityki to:
- 7 lutego 2009 roku: Wiceprezydent Joe Biden podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa po raz pierwszy publicznie użył tego sformułowania, wzywając do „naciśnięcia przycisku resetu” w relacjach z Moskwą.
- 6 marca 2009 roku: Doszło do symbolicznego i szeroko komentowanego wydarzenia w Genewie. Amerykańska sekretarz stanu Hillary Clinton oraz minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow wspólnie nacisnęli czerwony przycisk z napisem „reset” (na którym z powodu pomyłki tłumaczy zapisano błędne rosyjskie słowo pieriagruzka oznaczające przeciążenie, zamiast pieriezagruzka).
Polityka ta miała na celu poprawę stosunków z Rosją, na której czele stał wówczas prezydent Dmitrij Miedwiediew, i doprowadziła m.in. do podpisania nowego traktatu START o redukcji strategicznej broni nuklearnej. Została definitywnie porzucona przez Obamę po rosyjskiej aneksji Krymu w 2014 roku.
Polityka „resetu” była flagową inicjatywą administracji Partii Demokratycznej. Została ona zaplanowana i wdrożona przez prezydenta Baracka Obamę, wiceprezydenta Joe Bidena oraz sekretarz stanu Hillary Clinton. → Partia Republikańska (GOP) od samego początku podchodziła do tej polityki z ogromnym sceptycyzmem, a z czasem uczyniła z niej główny punkt krytyki rządu → cd. Hillary Clinton: Od autorki „resetu” do głównego wroga Putina. Choć w 2009 roku to Hillary Clinton osobiście wręczała Siergiejowi Ławrowowi słynny żółto-czerwony przycisk, jej stosunki z Moskwą szybko uległy całkowitej destrukcji. Osobista wendetta Putina: W 2011 roku Clinton ostro skrytykowała fałszerstwa wyborcze w Rosji i poparła masowe antyrządowe protesty w Moskwie. Władimir Putin publicznie oskarżył ją wtedy o finansowanie i podsycanie rewolucji, co zrodziło między nimi głęboką, osobistą wrogość. Nadchodzi Donald Trump: W kontekście polityki wobec Rosji starcie Hillary Clinton vs. Donald Trump (szczególnie podczas kampanii prezydenckiej w 2016 roku) stanowiło całkowite odwrócenie tradycyjnych ról obu amerykańskich partii i doprowadziło do jednej z najbardziej mocnych debat w historii USA.
//Stali czytelnicy opowieści u manneta wiedzą: W idei "Trump Monolit", prezydet Trump w scenariuszu "MAGA Trumpa" kontynuuje marsjańską politykę kosmiczną GOP, przy czym polityka marsjańska była w wersji ideowej. Przejście do praktyki - zasięg polityki wymaga technologii i techniki. Prezydent Trump wprowadza dyrektywy otwierające udział firm. Czyli jest już nie tylko na froncie natury kosmicznej budżet NASA, ale ma być więcej rynku i Giełdy. Z przesłanki "Trump ludowy" ułożony był scenariusz trzeciego filaru "National Space Crowfunding - pilotażowa misja bezzalogowa cargo na Księżyc robota humanoidalnego "VanceOne" metodą finansowania społecznościowego - wersja trzech robotów "rozwinięta wirtualnie w kawiarni w Boca Raton".
Poniżej pojawia się być może przesłanka: Dlaczego "Trump budowniczy" (Google), budujący wieżowce i pola golfowe? Warto na początku zobaczyć historię Joe Bidena - tytan, atlas dźwigający Demokratów, mistrz pracy partyjnej i administracyjnej: Joe Biden przez dekady zapisał się w historii Partii Demokratycznej jako jeden z jej najważniejszych architektów, lojalny negocjator i polityk, który potrafił jednoczyć głęboko podzielone skrzydła ugrupowania. Określenia takie jak „tytan pracy partyjnej” czy „mistrz administracji” dobrze oddają jego rolę w kluczowych momentach amerykańskiej polityki, choć jego długa kariera – trwająca ponad pół wieku – budziła też liczne dyskusje.//
Poglądowe ilustarcje wspomagające:


Amerykański ExxonMobil i rosyjski Rosnieft
W latach 2011–2014 stosunki Stanów Zjednoczonych z Rosją obejmowały jednocześnie współpracę dyplomatyczną, gospodarczą i energetyczną. Jednym z najbardziej znaczących przedsięwzięć gospodarczych tego okresu było porozumienie amerykańskiego koncernu ExxonMobil z rosyjskim państwowym koncernem Rosnieft, dotyczące poszukiwania i przyszłego wydobycia węglowodorów na rosyjskim szelfie arktycznym oraz na Morzu Czarnym. W tym samym okresie Ukraina zabiegała o udział zachodnich przedsiębiorstw w rozpoznaniu i eksploatacji własnych złóż gazu, w tym zasobów podmorskich. W maju 2014 r. do rady dyrektorów ukraińskiej spółki gazowej Burisma Holdings wszedł Hunter Biden, syn ówczesnego wiceprezydenta Stanów Zjednoczonych Joe Bidena.
Zestawienie tych wydarzeń prowadzi do pytania, czy mamy do czynienia z dwoma odrębnymi przypadkami współpracy energetycznej, czy z przedsięwzięciami, które łączył szerszy kontekst amerykańskiej polityki wobec Rosji i bezpieczeństwa energetycznego Ukrainy.
Odpowiedź wymaga rozdzielenia trzech poziomów analizy: udokumentowanych umów gospodarczych, polityki tzw. resetu amerykańsko-rosyjskiego oraz personalnych i biznesowych powiązań w ukraińskim sektorze gazowym. Dostępne źródła potwierdzają istnienie każdego z tych zjawisk, lecz nie dowodzą, że stanowiły one element jednego, wspólnie uzgodnionego planu.
1. Reset Obamy i polityczne otoczenie współpracy energetycznej
Określenie „reset” odnosiło się do podejmowanych przez administrację prezydenta Baracka Obamy prób poprawy stosunków amerykańsko-rosyjskich po napięciach poprzednich lat. Współpraca obejmowała między innymi kwestie kontroli zbrojeń, bezpieczeństwa międzynarodowego oraz wybranych problemów gospodarczych.
Istotnym wydarzeniem na tym tle było porozumienie ExxonMobil–Rosnieft ogłoszone 30 sierpnia 2011 r. „The Washington Post” opisał je jako oznakę ocieplenia stosunków USA–Rosja. W publikacji przytoczono opinię analityka Cliffa Kupchana, który wskazywał, że poprawa relacji politycznych w ramach resetu zaczęła przekładać się również na współpracę energetyczną.
Warto podkreślić, że reset nie był umową energetyczną ani pojedynczym programem inwestycyjnym. Stanowił szerszą politykę zagraniczną, w której współpraca gospodarcza była jednym z możliwych obszarów zbliżenia. Porozumienie ExxonMobil–Rosnieft było przedsięwzięciem przedsiębiorstw, choć jego realizacja miała znaczenie dla stosunków między państwami.
2. ExxonMobil–Rosnieft: kapitał, technologia i dostęp do złóż
30 sierpnia 2011 r. ExxonMobil i Rosnieft ogłosiły porozumienie dotyczące wspólnych działań na rosyjskim szelfie arktycznym oraz na Morzu Czarnym. Podpisanie odbyło się w Soczi w obecności ówczesnego premiera Rosji Władimira Putina. Zgodnie z relacją „The Washington Post” ExxonMobil miał przeznaczyć około 3,2 mld dolarów na prace związane z rozpoznaniem i rozwojem złóż na Morzu Karskim oraz w rejonie Tuapse na Morzu Czarnym.
Układ miał charakter wzajemny. ExxonMobil wnosił kapitał, doświadczenie i technologie potrzebne do prowadzenia prac poszukiwawczych w trudnych warunkach arktycznych oraz na dużych głębokościach. Rosnieft zapewniał dostęp do rosyjskich obszarów koncesyjnych i miał otrzymać możliwość udziału w wybranych przedsięwzięciach ExxonMobil w Ameryce Północnej, między innymi w Zatoce Meksykańskiej i w Teksasie.
Znaczenie porozumienia wynikało z różnic między zasobami obu przedsiębiorstw. Rosja dysponowała rozległymi obszarami potencjalnych złóż, ale ich eksploatacja w warunkach arktycznych wymagała zaawansowanych technologii i znacznych nakładów. ExxonMobil miał odpowiednie doświadczenie techniczne, kapitał oraz know-how. Współpraca miała więc umożliwić połączenie dostępu do złóż z możliwościami ich rozpoznania i przyszłego wykorzystania.
Nie należy jednak utożsamiać wartości 3,2 mld dolarów z całkowitym kosztem eksploatacji złóż ani z kwotą przekazaną rosyjskiemu rządowi. Była to wartość planowanych prac poszukiwawczych i rozwojowych określonych w ówczesnych doniesieniach. Nie oznaczała również, że wszystkie planowane zasoby zostały potwierdzone i mogły być od razu wydobywane komercyjnie.
„The Guardian” również opisał porozumienie jako przełomowy projekt współpracy przy wydobyciu surowców arktycznych. Zwrócił uwagę na ryzyko inwestycyjne i środowiskowe związane z działalnością w regionie, w którym warunki naturalne znacząco komplikują prowadzenie odwiertów.
Z perspektywy gospodarczej był to przykład współpracy opartej na komplementarności: rosyjskie zasoby i dostęp do złóż miały zostać połączone z zachodnim kapitałem oraz technologią.
3. Ukraina: odrębny kierunek poszukiwania gazu
W tym samym okresie Ukraina prowadziła politykę zwiększania krajowego wydobycia gazu i poszukiwania alternatyw wobec dostaw rosyjskich. Władze ukraińskie zapraszały zagraniczne przedsiębiorstwa do udziału w projektach dotyczących złóż konwencjonalnych, niekonwencjonalnych oraz podmorskich.
Analiza Ośrodka Studiów Wschodnich z 2013 r. opisywała trzy istotne przedsięwzięcia: złoże Juziwska, złoże Oleska oraz złoże Skifska na Morzu Czarnym.
Pierwszy projekt dotyczył złoża Juziwskiego we wschodniej Ukrainie. W 2012 r. Shell został wybrany do jego zagospodarowania, a 24 stycznia 2013 r. podpisał z rządem Ukrainy umowę o podziale produkcji. Przedsięwzięcie obejmowało rozpoznanie zasobów i możliwość przyszłego wydobycia gazu niekonwencjonalnego.Drugi projekt obejmował złoże Oleska na zachodzie kraju. W postępowaniu wybrano amerykański koncern Chevron. Projekt nie osiągnął jednak etapu zakładanej komercyjnej produkcji.
Trzecie przedsięwzięcie dotyczyło złoża Skifska na ukraińskim szelfie Morza Czarnego. W wybranym konsorcjum uczestniczyły ExxonMobil, Shell, OMV Petrom oraz ukraińska spółka Nadra Ukrainy. Projekt miał umożliwić rozpoznanie i ewentualne zagospodarowanie głębokowodnych zasobów gazu.
Te przedsięwzięcia miały wspólny cel strategiczny: zwiększenie krajowej produkcji, pozyskanie zagranicznego kapitału i technologii oraz ograniczenie zależności Ukrainy od importowanego gazu. Nie stanowiły jednak jednego projektu realizowanego przez jeden amerykański podmiot. Uczestniczyły w nich przedsiębiorstwa amerykańskie, brytyjsko-holenderskie, austriackie i ukraińskie, a poszczególne umowy miały różne warunki.4. Dlaczego projekty ukraińskie nie zostały zrealizowane zgodnie z pierwotnymi planami?
Niepowodzenia lub zawieszenie ukraińskich projektów gazowych miały kilka przyczyn. Nie można ich sprowadzić do jednego wydarzenia ani jednej decyzji politycznej.
Według Międzynarodowej Agencji Energetycznej projekt Skifska został wstrzymany po utracie przez Ukrainę kontroli nad Krymem w 2014 r. Zmiana sytuacji prawnej i bezpieczeństwa na Morzu Czarnym uniemożliwiła realizację pierwotnych planów dotyczących złóż podmorskich.
W przypadku złoża Juziwskiego Shell wycofał się w 2015 r. Wśród przyczyn wskazywano konflikt zbrojny w Donbasie, gdzie znajduje się obszar projektu, oraz spadek cen gazu w Europie, który pogorszył ekonomiczną atrakcyjność kosztownego wydobycia gazu niekonwencjonalnego.
Podobne czynniki wpłynęły na decyzję Chevrona dotyczącą złoża Oleska. Międzynarodowa Agencja Energetyczna wskazywała na wzrost ryzyka geopolitycznego i spadek cen gazu.
W konsekwencji projekty, które w latach 2012–2013 przedstawiano jako potencjalnie ważne dla ukraińskiej niezależności energetycznej, nie doprowadziły do zakładanej skali produkcji. Wpłynęły na to zarówno warunki polityczne i militarne, jak i ekonomika wydobycia.
Nie oznacza to, że wszystkie przedsięwzięcia były od początku pozbawione podstaw gospodarczych. Na etapie podpisywania umów ich rzeczywista opłacalność zależała od wyników poszukiwań, kosztów technologicznych, cen surowców i stabilności otoczenia prawnego.
5. Hunter Biden i Burisma: osobny wątek biznesowy
W maju 2014 r. Hunter Biden został członkiem rady dyrektorów Burisma Holdings, prywatnego ukraińskiego przedsiębiorstwa działającego w sektorze gazowym. Wydarzenie to wzbudziło zainteresowanie mediów ze względu na jego pokrewieństwo z ówczesnym wiceprezydentem USA Joe Bidenem oraz relacje biznesowe z innymi osobami mającymi powiązania z amerykańskimi elitami politycznymi.
„The Guardian” opisywał nominację Huntera Bidena w maju 2014 r., zwracając uwagę na jego współpracę z Devonem Archerem oraz związki biznesowe z Christopherem Heinzem, pasierbem ówczesnego sekretarza stanu Johna Kerry’ego.
Wątek Johna Kerry’ego został następnie szczegółowo omówiony w raporcie komisji Senatu USA z 2020 r. Raport przywoływał dokumenty dotyczące kontaktów Christophera Heinza z personelem Kerry’ego oraz informacje o tym, że szef personelu sekretarza stanu David Wade przekazywał mu w maju 2014 r. pytania dziennikarzy dotyczące Huntera Bidena i Burismy. W raporcie wskazano również, że urzędnicy Departamentu Stanu przekazywali Kerry’emu artykuły prasowe na ten temat.
Dokumenty te są istotne dla ustalenia, jakie informacje docierały do otoczenia sekretarza stanu. Nie stanowią jednak same w sobie dowodu, że Kerry kierował działalnością Burismy, że rząd USA organizował nominację Huntera Bidena albo że nominacja była elementem porozumienia energetycznego z Rosją.
Należy także odróżnić Burismę od projektów ExxonMobil, Shell i Chevron. Były to odrębne przedsiębiorstwa i przedsięwzięcia. Sam fakt, że działały w tym samym sektorze i w zbliżonym okresie, nie dowodzi istnienia wspólnego planu gospodarczego czy politycznego.
6. Kryzys 2014 r. i koniec warunków sprzyjających współpracy z Rosją
W 2014 r. sytuacja międzynarodowa uległa zasadniczej zmianie po rosyjskiej aneksji Krymu i wybuchu konfliktu na wschodzie Ukrainy. Stany Zjednoczone i Unia Europejska wprowadziły sankcje ograniczające możliwości współpracy z rosyjskimi przedsiębiorstwami w określonych sektorach gospodarki.
Ograniczenia objęły między innymi wsparcie technologiczne dla wybranych projektów naftowych prowadzonych w Arktyce, na głębokich wodach oraz w obszarze wydobycia ropy z formacji łupkowych. Miało to bezpośrednie znaczenie dla współpracy ExxonMobil–Rosnieft, ponieważ przedsięwzięcia te wymagały dostępu do zachodnich technologii i specjalistycznego wsparcia.
W sierpniu 2014 r. ExxonMobil rozpoczął wiercenia na Morzu Karskim. Niedługo później zaostrzone ograniczenia prawne utrudniły dalsze prowadzenie projektu w dotychczasowym modelu. Przypadek ten pokazuje, jak szybko współpraca gospodarcza, rozwijana w okresie politycznego zbliżenia, może zostać ograniczona przez zmianę relacji międzynarodowych.
Warto zauważyć, że kryzys ukraiński wpłynął na oba omawiane kierunki energetyczne, lecz w odmienny sposób. W Rosji sankcje ograniczyły współpracę technologiczną z zachodnimi firmami. Na Ukrainie konflikt i utrata kontroli nad częścią terytorium utrudniły realizację projektów, które miały zwiększać niezależność energetyczną państwa.
7. Dwa wspólne czy odrębne przypadki?
Porównanie współpracy ExxonMobil–Rosnieft z projektami gazowymi na Ukrainie wskazuje na podobieństwa oraz zasadnicze różnice.
Podobieństwa:
- Po pierwsze, w obu przypadkach występowało zapotrzebowanie na zagraniczny kapitał, doświadczenie techniczne i technologie wydobywcze.
- Po drugie, przedsięwzięcia dotyczyły zasobów, których komercyjne wykorzystanie wymagało kosztownych prac poszukiwawczych i rozbudowanej infrastruktury.
- Po trzecie, projekty były realizowane w otoczeniu politycznym, w którym bezpieczeństwo energetyczne odgrywało istotną rolę. W przypadku Rosji chodziło o rozwój eksploatacji złóż i współpracę z zachodnimi koncernami. W przypadku Ukrainy — również o zwiększenie krajowej produkcji i ograniczenie zależności od dostaw rosyjskich.
Różnice:
- Porozumienie ExxonMobil–Rosnieft dotyczyło bezpośredniej współpracy dwóch koncernów, z których jeden był kontrolowany przez państwo rosyjskie. Obejmowało rosyjskie obszary koncesyjne oraz wzajemny dostęp do wybranych projektów w Ameryce Północnej.
- Projekty ukraińskie miały odrębne umowy, różnych inwestorów i różne obszary geograficzne. Ich celem było rozpoznanie i ewentualne zagospodarowanie złóż ukraińskich, a uczestnictwo w nich nie było ograniczone do przedsiębiorstw amerykańskich.
Jeszcze innym przypadkiem była działalność Huntera Bidena w Burismie. Jego nominacja jest udokumentowanym faktem, podobnie jak opisane w raporcie Senatu kontakty dotyczące tej nominacji. Nie ma jednak podstaw, aby na podstawie samych tych okoliczności utożsamiać działalność Burismy z porozumieniem ExxonMobil–Rosnieft.
Wspólny kontekst historyczny nie oznacza zatem automatycznie wspólnej struktury organizacyjnej, finansowej lub politycznej.
Zakończenie:
Lata 2011–2014 przyniosły równoległy rozwój dwóch kierunków współpracy energetycznej: amerykańsko-rosyjskiej współpracy przy rozpoznawaniu złóż oraz zachodnich projektów mających zwiększyć możliwości wydobywcze Ukrainy. Oba kierunki angażowały kapitał i technologie zagraniczne, ale różniły się strukturą umów, uczestnikami i celami gospodarczymi.
Porozumienie ExxonMobil–Rosnieft było jednym z wyraźnych przykładów gospodarczych współpracy rozwijanej w okresie resetu Obamy. Ukraińskie projekty gazowe stanowiły natomiast element strategii dywersyfikacji i zwiększania krajowego wydobycia. Wątek Huntera Bidena i Burismy należy rozpatrywać oddzielnie, w oparciu o dokumenty dotyczące jego nominacji i kontaktów amerykańskich urzędników.
Najważniejsze ustalenie wynikające z dostępnych źródeł jest następujące: można udokumentować równoległe przedsięwzięcia energetyczne oraz ich wspólny kontekst geopolityczny, ale nie można na tej podstawie stwierdzić, że stanowiły jeden uzgodniony plan USA, Rosji i Ukrainy. Rzetelna analiza wymaga zachowania tej różnicy między faktem, kontekstem politycznym i wnioskiem, który dopiero wymagałby dodatkowych dowodów.
Uwaga metodologiczna: artykuł rozróżnia treść umów, doniesienia prasowe, analizy instytucjonalne i dokumenty parlamentarne. Wskazane źródła dokumentują poszczególne wydarzenia, ale nie potwierdzają istnienia jednego wspólnego porozumienia obejmującego wszystkie opisane przedsięwzięcia.Idea "Nord Stream"
1. Nord Stream 1: rosyjski gaz omijał Ukrainę
Nord Stream 1 to dwa równoległe podmorskie przewody biegnące z Rosji do Niemiec przez Morze Bałtyckie, o łącznej zdolności przesyłowej około 55 mld m³ gazu rocznie. Pierwsza nitka została uruchomiona w 2011 r., a druga w 2012 r. Najważniejsze znaczenie geopolityczne polegało na tym, że gaz mógł docierać do Niemiec bez przechodzenia przez ukraiński system tranzytowy. To oznaczało trzy rzeczy:
- Dla Rosji: dodatkową bezpośrednią drogę eksportu gazu na rynek europejski.
- Dla Niemiec: bezpośrednie połączenie z rosyjskim dostawcą, uzasadniane przez uczestników projektu bezpieczeństwem i stabilnością dostaw.
- Dla Ukrainy: ryzyko zmniejszenia przychodów z tranzytu oraz osłabienia znaczenia jej infrastruktury w relacjach Rosji z europejskimi odbiorcami.
Właścicielem większościowym operatora Nord Stream 1 był Gazprom z udziałem 51%. Pozostałe udziały należały do europejskich przedsiębiorstw: niemieckich E.ON i Wintershall, holenderskiego Gasunie oraz francuskiego GDF Suez, późniejszego ENGIE.
Warto zauważyć, że przygotowanie projektu rozpoczęło się jeszcze przed objęciem urzędu przez Baracka Obamę. Nord Stream 1 nie był więc przedsięwzięciem zapoczątkowanym przez jego administrację, choć uruchomienie gazociągu przypadło na okres resetu.
2. Nord Stream 2: kontynuacja modelu po 2014 r.
4 września 2015 r., już po rosyjskiej aneksji Krymu i wybuchu wojny w Donbasie, Gazprom oraz europejskie przedsiębiorstwa podpisały porozumienie dotyczące Nord Stream 2. Projekt przewidywał budowę kolejnych dwóch nitek o łącznej przepustowości 55 mld m³ rocznie. Wśród partnerów znalazły się BASF/Wintershall, E.ON, Shell, OMV i ENGIE.
To ważny punkt chronologiczny: Nord Stream 2 rozwijano już po załamaniu pierwotnych warunków resetu i po rozpoczęciu konfliktu rosyjsko-ukraińskiego. Nie można zatem przedstawiać go jako po prostu kolejnego etapu polityki Obamy. Był kontynuacją współpracy energetycznej Rosji z europejskimi przedsiębiorstwami, mimo narastającego konfliktu politycznego.
Stany Zjednoczone sprzeciwiały się Nord Stream 2, wskazując na zagrożenia dla bezpieczeństwa energetycznego Europy, Ukrainy i państw wschodniej flanki NATO. W 2019 r. administracja Donalda Trumpa wprowadziła ustawowe podstawy sankcji wobec podmiotów uczestniczących w budowie gazociągu. W 2021 r. administracja Joe Bidena również utrzymywała sprzeciw wobec projektu, choć czasowo odstąpiła od zastosowania części sankcji wobec spółki Nord Stream 2 AG i jej kierownictwa.
W lutym 2022 r., po rozpoczęciu pełnoskalowej rosyjskiej inwazji na Ukrainę, Niemcy wstrzymały proces certyfikacji Nord Stream 2. Gazociąg nie został uruchomiony.
3. Jak Nord Stream łączy się z projektami ExxonMobil i Burismy?
Najlepiej ująć tę relację w trzech osobnych, ale powiązanych ze sobą wymiarach.
I. Wydobycie — ExxonMobil i Rosnieft
Amerykański kapitał i technologie miały wspierać rozpoznanie i przyszłą eksploatację rosyjskich złóż. W zamian ExxonMobil uzyskiwał dostęp do rosyjskich obszarów koncesyjnych, a Rosnieft możliwość uczestnictwa w wybranych projektach amerykańskiego koncernu.
II. Transport — Nord Stream
Rosyjski gaz otrzymywał bezpośrednią drogę do Niemiec, niezależną od tranzytu przez Ukrainę. Infrastruktura przesyłowa zwiększała możliwości eksportowe Rosji, a zarazem zmieniała gospodarcze znaczenie ukraińskich gazociągów.
III. Alternatywne wydobycie — Ukraina
Projekty Chevrona, Shella i konsorcjum ze współudziałem ExxonMobil miały zwiększać możliwości wydobywcze Ukrainy. Ich realizację ograniczyły między innymi konflikt zbrojny, utrata kontroli nad Krymem i ekonomika wydobycia.
Burisma stanowi odrębny wątek korporacyjny. Hunter Biden wszedł do jej rady dyrektorów w 2014 r., ale nie ma podstaw, aby na podstawie samego tego faktu łączyć jego nominację z decyzjami inwestycyjnymi ExxonMobil–Rosnieft albo z budową Nord Stream.
4. Wniosek do artykułu „Reset Obamy i dwa wspólne czy odrębne przypadki”
Nord Stream warto włączyć do artykułu jako osobny, trzeci przypadek — infrastrukturę przesyłową, obok współpracy przy wydobyciu rosyjskich złóż oraz zachodnich projektów gazowych na Ukrainie.
Łączy je kontekst europejskiego rynku gazu i bezpieczeństwa energetycznego, ale różnią się inwestorami, umowami i celami gospodarczymi. Nie ma podstaw, aby przedstawiać je jako jedno wspólne przedsięwzięcie USA, Rosji i Ukrainy.
Najważniejsza różnica polityczna jest następująca: w okresie resetu Obamy rozwijała się współpraca energetyczna amerykańsko-rosyjska, natomiast Nord Stream był przede wszystkim projektem rosyjsko-europejskim. Późniejszy Nord Stream 2 stał się przedmiotem otwartego sporu między Rosją, Niemcami, Stanami Zjednoczonymi, Ukrainą i państwami Europy Środkowo-Wschodniej.
To właśnie połączenie wydobycia, transportu i konkurencyjnych interesów państw pozwala najpełniej zrozumieć energetyczne tło wydarzeń z lat 2011–2015.
*
Konkluzja
Prezydent Donald J. Trump wszedł w ideę polityki bramką binzesową wraz z ambasadą USA w Jerozolimie.
Prezydent Joe Biden był polityką partyjno-urzędniczą. Kamala Harris z zawodu jest prawniczką (prokuratorem). Jej koncpecją kamapii wyborczej był scenariusz "uczynienia z USA sądem" wobec Trumpa.
Po prostu Demokraci nie mieli w idei "skali Trumpa" bizneswoman / biznesmena. Prawda czy fałsz?
*
"W wielkim błędzie będzie jednak ten, kto ułoży sobie w głowie historyjkę, że oto wokół Trumpa zgromadził się cały 1 procent najbogatszych ludzi Ameryki. W rzeczywistości bowiem na trumpowych 52 miliarderów przypada aż… 82 miliarderów po stronie Kamali Harris." - Rafał Woś, "Obrzydliwie bogaci wspierają Trumpa? Liczby mówią co innego", Salon24.pl
Sztab i kampania Kamali Harris wielokrotnie uderzały w Elona Muska i jego finansowe wsparcie dla Donalda Trumpa, przedstawiając obu jako „obsesyjnych na własnym punkcie bogaczy”, którzy działają wyłącznie we własnym interesie kosztem klasy średniej.
*
Barack Obama otrzymał Pokojową Nagrodę Nobla w 2009 roku. Decyzję o przyznaniu wyróżnienia norweski Komitet Noblowski ogłosił 9 października, a uroczyste odebranie medalu i dyplomu przez prezydenta miało miejsce 10 grudnia 2009 roku w Oslo. Oficjalne uzasadnienie komitetu wskazywało, że nagrodę przyznano za: „Nadzwyczajne wysiłki na rzecz umocnienia międzynarodowej dyplomacji i współpracy między narodami”. Szczególne wyeksponowanie jego wizji świata wolnego od broni atomowej oraz dążenie do ograniczenia arsenałów nuklearnych. Stworzenie „nowego klimatu międzynarodowego”, opartego na dialogu wielostronnym, w którym kluczową rolę odgrywają instytucje takie jak Organizacja Narodów Zjednoczonych (ONZ).
*
Mars w idei midterm elections w USA
Zatem czy w obecnych wyborach midterm elections w USA Demokratom powiedzie się przejąć Konkres USA (Izbę Reprezentantów i Senat). W tym ułożeniu - "tak", jeżeli wyborcy zrezygnuja z Marsa. W tym ułożeniu to kluczowa decyzja, ponieważ przed Trumpem Mars był ideą budżetową (NASA), a za Trumpa "Księżyc jest częścią Marsa" w scenariuszu biznesowym i to już nie są wydatki na koncepcje, tylko na rakiety i pozaziemską infrastrukturę.
W idei wyborów połówkowych (midterm elections w USA) słychać obecnie bardzo dużo, jako że zbliża się ich termin – głosowanie zaplanowano na 3 listopada 2026 roku. Amerykanie wybierają wtedy cały skład Izby Reprezentantów (435 miejsc) oraz około jednej trzeciej Senatu (35 miejsc).
Sytuacja w kampanii
- Spadek poparcia dla prezydenta: Według średniej sondażowej Silver Bulletin poparcie dla Donalda Trumpa spadło do poziomu 38%. Jest to spowodowane przede wszystkim rosnącym zmęczeniem opinii publicznej wojną z Iranem oraz jej negatywnym przełożeniem na gospodarkę, w tym skokowym wzrostem cen paliw.
- Prognozy i sondaże: Większość ogólnoamerykańskich sondaży (m.in. najnowsze badanie POLITICO) oraz platformy prognostyczne dają obecnie przewagę Partii Demokratycznej. Według danych z rynku predykcyjnego Polymarket Demokraci mają około 64% szans na przejęcie kontroli nad Izbą Reprezentantów. W wyścigu o Senat sytuacja jest bardziej wyrównana, choć Republikanie starają się bronić dotychczasowej przewagi w tradycyjnie konserwatywnych stanach.
- Finanse kampanijne: Pomimo niekorzystnych trendów sondażowych, Republikanie posiadają gigantyczną przewagę finansową. Na koniec sierpnia komitety powiązane z GOP i ruchami MAGA miały łącznie do dyspozycji ponad miliard dolarów, podczas gdy budżet Demokratów wynosił niecałe 400 milionów dolarów.
Jeśli Demokraci zdołają zdobyć większość w choćby jednej z izb parlamentu, zyskają potężne narzędzie do blokowania ustaw Białego Domu, kontrolowania wydatków budżetowych oraz wszczynania oficjalnych śledztw parlamentarnych. Z perspektywy międzynarodowej, wynik midterms wskaże, jak silny opór wobec administracji Trumpa będą mogły stawiać środowiska opowiadające się za ściślejszą współpracą USA w ramach NATO i wsparciem dla Europy.
***











Komentarze
Pokaż komentarze