Polityka, Wybory
Idea wyborów midterm election w Polsce
- wybory do Sejmu i Sanatu oraz prezydenta RP w polskiej idei metody midterm election
Przesłanka, Google: "Po wszystkich własnych doświadczeniach poważyłbym się na takie stwierdzenie: w polityce nie ma przyjaźni, a konflikt między dużym i małym pałacem jest immanentną cechą polskiego ustroju" - premier Leszek Miller
Inspiracja wobec tego: Konflikt pomiędzy małym i dużym pałacem wpisany jest w ustrój Polski.
Motto:
"Tylko Rafał Trzaskowski jest naszą jedyną wspólną lepszą przyszłością Polski - w idei premiera Tuska".
Motto się nie spełniło. Totalna opozycja, a następnie totalna koalicja rządu premiera Donalda Tuska zrobiła sobie międzypartyjne prawybory w I turze wyborów prezydenckich. Prezydent RP nie był aż tak ważny by poświęcać w idei wyborczej byt partii dla podniesienia szansy sukcesu "przeprowadzki" Rafała Trzaskowskiego z Ratusza stolicy do Pałacu Prezydenckiego. Ponadto minister Radosław Sikorski też chciał być lepszy od prezydenta stolicy Rafała Trzaskowskiego. I tak wspomagany przez "Marsz Miliona Serc", wygrał wybory mniej znany powszechnie Karol Nawrocki. Tak się ułożyły prezydenckie "POpierdułki" sejmowej koalicji. Tylko Trzaskowski, choć przegrał, to utrzymał impet i szyk w idei wyborczej, mimo wszystko, ponowie otrzymując ponad 10 mln głosów.
Tymczasem po orędziu Premiera Donalda Tuska w sobotę, 31 października 2026 roku, nadaża się okazja dla Prezydenta Karola Nawrockiego w idei zaproponowania scenariusza polskiej metody midterm election w Rzeczypospolitej Polskiej. Już w pierwszy wtorek w grudniu po terminie połowy kadencji prezydenta RP. Najbliższą datą byłby 8 grudnia 2027 roku.
Najbliższe wybory parlamentarne w Polsce są zaplanowane na jesień 2027 roku, natomiast połowa kadencji prezydenta Karola Nawrockiego przypadnie na 1 grudnia 2027 roku.
Najbliższe wybory parlamentarne:
Kontytucyjny termin wyborów do Sejmu i Senatu upływa jesienią 2027 roku. Głosowanie musi zostać zarządzone na dzień wolny od pracy przypadający w ciągu 30 dni przed końcem 4-letniej kadencji obecnego parlamentu. Według analiz kalendarza wyborczego potencjalne, najbardziej prawdopodobne daty to 17, 24 lub 31 października oraz 7 listopada 2027 roku. Oficjalny termin zostanie wyznaczony przez Prezydenta RP najpóźniej do połowy sierpnia 2027 roku.
Połowa kadencji prezydenta Karola Nawrockiego:
Karol Nawrocki objął urząd Prezydenta RP 1 czerwca 2025 roku. Pięcioletnia kadencja głowy państwa w Polsce oznacza, że jej dokładny półmetek (po upływie 2,5 roku) nastąpi 1 grudnia 2027 roku. Zbiegnie się to w czasie z okresem formowania się rządu lub rozpoczęcia nowej kadencji parlamentu wyłonionego w wyborach.
***
Wybory do Sejmu i Sanatu oraz prezydenta RP w idei midterm election w polskim modelu, szkic idei
TK to międzypałacowa inspiracja z początku notki. Konstytucja RP tak ma. Taki obyczaj.
Tu idziemy na całość ustawki.
Wybory do Sejmu: demokratyczna rywalizacji o większość wzlędem wyboru przez Sejm premiera RP.
Wybory prezydenckie: demokratyczna rywalizacji o większość w Senacie (premiera i/lub prezydenta).
List otwarty do Szefa Kancelarii Prezydenta RP
Test idei w Salon24.pl (blogi), startup rozważań:
Niniejszym proponuję rozważenie przez Szefa KPRP przeanalizowania precyzyjnie momentu startu nowego systemu. Hipoteza zakłada, że punktem wyjścia jest 1 grudnia 2027 roku (czyli dokładnie połowa kadencji prezydenckiej prezydeta Nawrockiego).
AI:
Kluczowy krok oparty na zmianie okresu kadencji Sejmu i Senatu do 5 lat (Senatu jednorazowo do 7,5 lat):
- Sejm: Kończy swoją 4-letnią kadencję i Polacy wybierają cały nowy Sejm na 5 lat (!).
- Obecny Senat: Jego kadencja (zamiast wygasnąć) zostaje jednorazowo przedłużona o 2,5 roku (czyli o połowę kadencji prezydenta).
- Kolejne wybory parlamentarne (Nowy Senat i Nowy Sejm): Odbywają się za 5 lat, czyli w grudniu 2032 roku, i od tego momentu obie izby mają już stałe, 5-letnie kadencje.
Stały cykl wyborczy w relacji do wyborów prezydenckich, szkic idei:
Kalendarz wyborczy w tym modelu (2027–2037)
Grudzień 2027 r. [PÓŁMETEK PREZYDENTA] (Punkt startowy):
- Wybory 100% Sejmu (kadencja na 5 lat – do 2032).
- Brak wyborów do Senatu – dotychczasowy Senat pracuje dalej dzięki przedłużeniu kadencji o 2,5 roku.
Czerwiec 2030 r. [KONIEC KADENCJI PREZYDENTA]:
- Wybory Prezydenckie (nowy prezydent obejmuje urząd na 5 lat – do 2035).
- Wybory Senatu: Mija dokładnie 2,5 roku przedłużonej kadencji „starego” Senatu. Polacy wybierają cały nowy Senat na 5 lat (kadencja do 2035).
- Sejm jest w połowie swojej kadencji (mija 2,5 roku od wyborów w 2027 r.).
Grudzień 2032 r. [KOLEJNY PÓŁMETEK PREZYDENTA]:
- Wybory Sejmu: Kończy się 5-letnia kadencja Sejmu wybranego w 2027 roku. Wybór nowego Sejmu na 5 lat.
- Senat jest w połowie swojej kadencji (mija 2,5 roku od wyborów w 2030 r.).
Czerwiec 2035 r. [KONIEC KADENCJI PREZYDENTA]:
- Wybory Prezydenckie oraz Wybory Senatu (ponieważ kończy się jego 5-letnia kadencja).
Efekt końcowy w relacji do Prezydenta RP:
Wdrożenie tej hipotezy powoduje, że system dzieli się na dwa stałe, zsynchronizowane bloki, a wybory parlamentarne są „rozstrzelone” w czasie:
- Wybory do Sejmu stają się czystymi wyborami midterm – odbywają się zawsze idealnie w połowie kadencji każdego kolejnego Prezydenta RP (co 5 lat, licząc od grudnia 2027 r.).
- Wybory do Senatu zostają na stałe sprzężone z wyborami prezydenckimi – odbywają się zawsze w tym samym czasie, gdy Polacy wybierają głowę państwa (co 5 lat, licząc od czerwca 2030 r.).
W tym modelu obie izby mają 5-letnie kadencje, ale nigdy nie są wybierane jednocześnie. Zamiast wymiany połowy Senatu, co 2,5 roku Polacy wymieniają na zmianę całą jedną izbę parlamentu.
Co 2,5 roku wybory. Woda na młyn demokracji. Media w silniejszym w impecie kreacji. Koniec luksusu w malym i dużym pałacu.
Przy tym wybory prezydenckie to raczej byłaby idea "dwóch kandydatów wchodzi - jeden prezydetem wychodzi", ponieważ każdy ma w kampanii "pakt senacki" w skali maksimus na rynku wyborczym.
Zatem w tej idei wybierany byłby w grudniu br. Sejm na 5 letnią kadencję, czyli +1 rok do wygrania.
Senat miałby luzik, 2,5 lata bez stresu wyborczego. I maksylanie indywidualna dwukadecyjność Posłanek/Posłów i Senatorek/Senatorów, czyli łącznie do 10 lat w kolejności bezpośredniej kandydowania.
PS. W wybory midterm election w USA statystycznie w amerykańskiej historii przegrywa partia rządząca. Gdyby podobnie było w Polsce, to w obu razach może się zdarzyć zmiana w parlamencie, osobno w Sejmie i w Senacie.
***
Jeśli chcesz, możemy przeanalizować:
Jakie konsekwencje dla rządzenia państwem miałaby sytuacja, w której Sejm i Senat są wybierane w zupełnie innych momentach i mogą mieć skrajnie różne większości polityczne?
Jak w takim modelu wyglądałaby procedura uchwalania budżetu, jeśli co 2,5 roku zmienia się jedna z izb?
***
Po upadku idei "Kidawa!", po ad hoc sukcesie Rafała Trzaskowskiego w poprzednich wyborach prezydenta Polski, po wielkim powrocie Donalda Tuska z Brukseli (UE, Przewodniczący Rady Europejskiej, Przewodniczący Europejskiej Partii Ludowej), po "Marszu Miliona Serc", po totalnej opozycji, a następinie totalnel koalicji rządu, w idei demokracji walczącej - przentacja "policzmy głosy - moc jest znami".

Wikipedia: Podpisanie umowy koalicyjnej przez (od lewej) Szymona Hołownię, Władysława Kosiniaka-Kamysza, Donalda Tuska, Włodzimierza Czarzastego i Roberta Biedronia w Senacie RP.
*
Po 2 dekadach lat i 3 wyborach prezdenta Polski, kolejny raz nie spełniona wizja w przeszłości:
"Tylko Rafał Trzaskowski jest naszą jedyną wspólną lepszą przyszłością Polski - w idei premiera Tuska".

Rałał Trzaskowski - wybory prezdenta RP w roku 2020 i 2025
2020 r. II tura: 10 018 263 głosy (co dało 48,97% poparcia)
2025 r. II tura: 10 237 286 głosów (co dało 49,11% poparcia).
*
Od 2005 roku kandydaci utożsamiani z szeroko pojętą prawicą (w szczególności z Prawem i Sprawiedliwością oraz środowiskami konserwatywnymi) wygrali wybory prezydenckie w Polsce 4 razy. Zestawienie zwycięzców poszczególnych głosowań:• 2005 rok: Lech Kaczyński – kandydat Prawa i Sprawiedliwości
• 2015 rok: Andrzej Duda – kandydat Prawa i Sprawiedliwości
• 2020 rok: Andrzej Duda – uzyskał reelekcję na drugą kadencję
• 2025 rok: Karol Nawrocki – niezależny kandydat popierany przez Prawo i Sprawiedliwość
Jedynym wyłączeniem w tym okresie były wybory z 2010 roku, które wygrał Bronisław Komorowski (reprezentujący Platformę Obywatelską, określaną jako ugrupowanie centrowe lub chadecko-liberalne).


Komentarze
Pokaż komentarze