Pan Bronisław Geremek, nasz euro-deputowany po raz kolejny udzielił wywiadu jednej z zagranicznych gazet. Jego fragmenty przytacza Interii.pl. I co tam możemy przeczytać?
Pan profesor dzieli się z włoskim dziennikiem swoimi przemyśleniami na temat przyszłej polityki nowego rządu. Uważa, iż priorytetem dla budowanego gabinetu powinno być po pierwsze przywrócenie niezależności organów sądowniczych. Po drugie przywrócenie wolności słowa. W dalszej kolejności nasz zacny eurposeł uważa, że należy uwolnić pamięć narodową od instrumentalnego wykorzystywania. Geremek użala się również na zablokowanie prac nowego parlamentu przez Prezydenta, w celu przełamania tego bloku musi powstać jak najszersza koalicja.
Może i jestem naiwny, ale zawsze sądziłem, że jest jakaś granica wygadywanych idityzmów. Niestety okazuje się, że jeśli nawet istnieje to pan Geremek nie wątpliwie ją przekroczył. Jestem ciekaw o jakim blokowaniu wolności słowa mówił euro poseł? Czy ktoś ocenzurował jego wywiad, opinie pisaną do jakiejkolwiek POLSKIEJ gazety? Czy ktoś zabronił mu wstępu do telewizji? Boże toć to jakaś paranoja.
Ale co tam. Mało mu widocznieje było debili zmów na jeden wywiad to sobie chłopina popłynął. I dobrze. Przynajmniej dowiedziałem się, ze Prezydent w chamski i bezczelny sposób HAMUJE prace nowego parlamentu. Dobrze wiedzieć, bo w tej całej pisowskiej propagandzie jakoś ta wiadomość się nie przedarła. Szkoda tylko, że ten blokowany parlament jeszcze nie miał okazji nawet się zebrać, a ledwo dziś poznaliśmy osoby, które w nim zasiądą. Ale te kaczory muszą być naprawde wredne, blokować sejm, którego jeszcze nie ma.
I na Pan Geremek udziela wszystkim Polakom pocieszenia. Teraz będziemy wszyscy świadkami przyspieszenia demokratycznych przemian. Wzejdzie słońce, nadejdzie nowy dzień. Koniec z tyranią. Koniec, niech zginie i przepadnie.
A na poważnie, to brak słow. Jak człowiek bądź co bądź jednak szanowany (wiem, że nie przez wszystkich i się już temu nie dziwię) może wygadywać takie głupoty? Rozumie, można nie lubić Kaczyńskich, można nie mieć poglądów stricte narodowych, ale żeby z własnego kraju robić jakiś PRL bis, albo i coś jeszcze gorszego? Co pomyśli sobie Włoch czytający o przywracaniu wolności słowa i demokracji? Jeżeli kiedyś go szanowałem, to na pewno po przeczytaniu tych bredni, przestałem.
A do samego pana Geremka mam jedno zdanie na koniec.
Kończ Waść, wstydu oszczędź.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)