MarcinMW MarcinMW
647
BLOG

Bolesław Piasecki: realista czy marionetka?

MarcinMW MarcinMW Historia Obserwuj temat Obserwuj notkę 0

Postać  Bolesława Piaseckiego powinna być dobrze znana każdemu sympatykowi Ruchu Narodowego. Był on bowiem jednym z najbardziej charyzmatycznych polityków narodowych, przywódcą Ruchu Narodowo – Radykalnego Falanga. Był także postacią wzbudzającą wiele kontrowersji. W czasie wojny stał na czele konspiracyjnej organizacji Konfederacja Narodu, która później weszła w skład Armii Krajowej.  12 listopada 1944 r. Piasecki został aresztowany przez NKWD i teoretycznie nie miał prawa wyjść z tego żywy. Uniknięcie śmierci w sowieckiej katowni pozostaje zresztą jednym z najbardziej zagadkowych momentów jego życia. Czyżby Piaseckiemu udało się przekonać przesłuchującego go bezwzględnego gen. Iwana Sierowa, że on, zatwardziały antykomunista będzie człowiekiem potrzebnym dla budowy nowego systemu w Polsce? Niewątpliwie pomogła mu interwencja Gomułki, po której to został przekazany komunistycznym władzom polskim i osadzony w warszawskim więzieniu. Piasecki nie miał złudzeń co do przyszłych losów Polski, nie wierzył w wybuch III wojny światowej między zwycięskimi mocarstwami. Miał też świadomość, że bez pomocy z zewnątrz polskie podziemie niepodległościowe nie ma szans na obalenie komunistycznych władz, wspieranych przez Stalina, a walka ta jest działaniem samobójczym. Otwarte pozostaje pytanie, na ile Piasecki wierzył w dobre intencje nowego rządu. Trzeba tu wspomnieć,  że wiele elementów programu gospodarczego komunistów było mu bliskich, jak na przykład kierowanie gospodarką przez państwo.

W powojennej rzeczywistości nie było mowy o utworzeniu formacji politycznej wprost odwołującej się do myśli i tradycji endeckiej, narodowo-radykalnej czy nawet chadeckiej. Wszelkie tego typu próby były brutalnie rozbijane przez Urząd Bezpieczeństwa, a działacze narodowi znajdowali się w więzieniu. Piasecki podjął więc próbę utworzenia środowiska tzw. katolików postępowych, skupionych wokół założonego z jego inicjatywy pisma „Dziś i jutro” i popierających dużą cześć zmian ustrojowych wprowadzanych przez komunistów.               Pismo to po likwidacji „Tygodnika Warszawskiego” jesienią 1948 r. stało się zresztą jedynym katolickim w tzw. okresie stalinowskiego w Polsce. W 1949 r. również za sprawą  Piaseckiego utworzony został Instytut Wydawniczy „PAX”, a trzy lata później także Stowarzyszenie „PAX”, będące najliczniejszą organizacją katolików świeckich w PRL. Władze komunistyczne liczyły, że „PAX” stanie się czymś w rodzaju „V kolumny”, który pozwoli na rozmontowanie Kościoła od środka. Piasecki i ludzie skupieni wokół niego akceptując społeczno-gospodarczy socjalizm wierzyli w możliwość wzajemnej koegzystencji chrześcijaństwa i marksizmu. Okres stalinowski to czas najbardziej kontrowersyjnych posunięć Stowarzyszenia. Prasa PAX-owska usprawiedliwiała walkę władzy z Kościołem hierarchicznym, której ukoronowaniem było aresztowanie prymasa Stefana Wyszyńskiego,  i za złe stosunki między państwem a Kościołem obwiniała biskupów.             "PAX"  wziął też udział w zaborze Caritasu. Dzięki tym działaniom Stowarzyszenie mogło liczyć na niespotykany w krajach totalitarnych zakres swobody. Prowadziło ono  działalność społeczno-kulturalną, posiadało bazę ekonomiczną, prężnie działający Instytut Wydawniczy PAX, miało także swoich przedstawicieli w parlamencie.  Piasecki posiadał również kontakty w Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego, które pozwalały mu na skuteczne interwencje w obronie uwięzionych działaczy antykomunistycznego podziemia niepodległościowego.

W 1955 r. miał miejsce pierwszy rozłam w ramach „PAX”.  Szeregi Stowarzyszenia opuściła grupa młodych działaczy (m.in. Tadeusz Mazowiecki). Kolejna grupa odeszła po napisaniu przez Piaseckiego artykułu „Instynkt państwowy”.  Przywódca PAX-u straszył w nim przed możliwością interwencji sowieckiej, występując tym samym przeciwko zbyt radykalnym przemianom politycznym w PRL. W tym czasie w PZPR natomiast coraz częściej pojawiały się głosy, że PAX spełnił już swoją rolę i należy je rozwiązać. Do tego jednak nie doszło. Po odwilży 1956 roku PAX przestał być jedyną legalnie działającą organizacją katolicką.  Powstało Chrześcijańskie Stowarzyszenie Społeczne czy środowisko Znak, które po 1956 r. odgrywało główną rolę wśród środowisk katolickich. Pozycja Piaseckiego w Stowarzyszeniu była coraz słabsza. Także sam PAX był w odwrocie. W wyborach 1957 r. Stowarzyszenie nie wprowadziło do sejmu żadnego przedstawiciela. Zbiegło się to z osobistą tragedią Piaseckiego. Zamordowano jego syna Bohdana. Sprawców nie udało się wykryć, a wielu podejrzewało o nią sam resort bezpieczeństwa.

Po krótkim okresie odwilży władze na nowo rozpoczęły walkę z Kościołem. „PAX” proponował komunistom ideę tzw. wieloświatopoglądowości, w myśl której Polską powinny rządzić dwie siły: marksistowska PZPR i chrześcijański „PAX”. Co ważne obie w pełni akceptowały socjalistyczny porządek kraju. Władze, czego można się było spodziewać, nie miały jednak ochoty na dzielenie się władzą z kimkolwiek. W dalszym ciągu z dużą nieufnością na „PAX” spoglądali hierarchowie Kościoła, którzy nie mogli zapomnieć Stowarzyszeniu ich antykościelnych wystąpień w okresie stalinowskim. Najbardziej pozytywnym elementem działalności „PAX-u” był niewątpliwie Instytut Wydawniczy edytujący wiele cennych tytułów, często niezgodnych z komunistyczną indoktrynacją. W walce wewnątrz PZPR, która rozgorzała pod koniec lat 60. Stowarzyszenie widziało nadzieję we frakcji partyzantów pod przywództwem Mieczysława Moczara i to jej udzieliło swojego zdecydowanego poparcia. W latach siedemdziesiątych „PAX” współpracował z organizacjami katolickimi w krajach bloku wschodniego, jak również z niektórymi stowarzyszeniami katolickimi na Zachodzie. W 1971 r. Piasecki został członkiem Rady Państwa. W sejmie  w tym czasie zasiadało pięciu posłów z „PAX-u”. Ekipa Gierka ,podobnie jak wcześniejsze, nie miała jednak zamiaru dzielić się władzą ani z „PAX-em” ani z kimkolwiek innym. W latach siedemdziesiątych pojawiły się też grupy w ramach Stowarzyszenia podważające pozycję Piaseckiego. Byli to głównie działacze młodego pokolenia. Cześć z nich wsparła opozycję demokratyczną, inni szukali kontaktu z przedwojennymi działaczami Stronnictwa Narodowego.

Bolesław Piasecki zmarł w noc sylwestrową z 1978 na 1979 r. Następca jego Ryszard Reiff był jednym z jego najbliższych współpracowników. Ciężko jednoznacznie jest ocenić postać Bolesława Piaseckiego. Jego krytycy zarzucają mu zbyt daleko posuniętą służalczość względem władz komunistycznych. Obrońcy z kolei zwracają uwagę na to, że dzięki temu „PAX” cieszył się naprawdę jak na ówczesne czasy sporym obszarem autonomii. Stowarzyszenie wydawało przecież dziennik „Słowo Powszechne”, a także kilka periodyków, w tym „Kierunki” i „Wrocławski Tygodnik Katolicki”. „PAX” organizował  liczne konferencje i imprezy kulturalne. Organizacja miała także swojego przedstawiciela w Radzie Państwa oraz posłów na sejm, dzięki czemu w jakimś stopniu mogła wpływać na politykę państwa. Stowarzyszenie nie miało jednak najlepszej opinii wśród większości narodowców przebywających w kraju oraz tych działających na emigracji. Doceniali oni co prawda działalność wydawniczą „PAX”. Jednakże uważali oni Stowarzyszenie za organizację skompromitowaną w społeczeństwie. Mimo sporów nad postacią Bolesława Piaseckiego jedna rzecz pozostaje bezapelacyjna. Przywódca „PAX-u” był niewątpliwie politykiem nietuzinkowym i wybitnym.

Marcin Rezik

Artykuł został opublikowany na portalu narodowcy.net.

MarcinMW
O mnie MarcinMW

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura