marcinwie marcinwie
151
BLOG

Cynizm i egoizm

marcinwie marcinwie Polityka Obserwuj notkę 22

Czy ktoś widział lekarza, który nie ma samochodu? Bo ja nie! Czy ktoś widział nauczyciela, który nie ma samochodu? Znam takich mnóstwo! „Lekarze powinni więcej zarabiać". A kto nie powinien? Jesteśmy biednym krajem. Dopiero na dorobku.

Porównywanie przez strajkujących lekarzy ich pensji z pensjami lekarzy na Zachodzie to absurd. Gdyby tak rozumować, należałoby od razu pięciokrotnie podnieś w Polsce płacę minimalną. Przecież większość naszych grup zawodowych zarabia, właśnie, tyle razy mniej niż na Zachodzie. Lekarze udają, że tego nie dostrzegają. Straszą, że wyemigrują. Ciekawe, ilu z nich zastanowiło się dlaczego mogą wyjeżdżać?

Dlaczego na Zachodzie jest za mało lekarzy? Bynajmniej nie ma to związku z demografią. W Wielkiej Brytanii, gdzie przez jakiś czas mieszkałem, istnieje dodatni przyrost naturalny. A jednak, mimo potencjalnie dużych zarobków, młodzi Anglicy nie chcą zostawać lekarzami. Medycyna, jako kierunek studiów, od dziesięcioleci wlecze się tam w samym końcu rankingu popularności (zupełnie odwrotnie, niż u nas). Dlaczego tak się dzieje? Odpowiedź jest prosta! Studia lekarskie w Anglii są długie i drogie. Nie każdego na to stać, szczególnie gdy ma się do wyboru inne ścieżki zawodowej kariery, które w szybszym tempie przynoszą wysoka pozycję społeczną.

Strajkujący lekarze, wolą nie odpowiadać sobie na to pytanie, bo wtedy musieliby przyznać, że chcąc pozostać uczciwym, zanim wyemigrują, powinni zwrócić pieniądze za edukację, którą w Polsce otrzymali. Biedny kraj na dorobku zafundował im coś, na co nie stać większości bogatych krajów na świecie. Czy tak powinno być, to inna kwestia. Ale dopóki konstytucja tego nie zmieni, to są nasze pieniądze, wszystkich podatników! Wniosek, że coś się nam za to należy nie jest wcale wyssany z palca.

Tymczasem straszak emigracji jest tylko przykrywką realnej groźby. Tak naprawdę, jest nią pozostawienie chorych bez opieki. To moralny szantaż, na którym zbudowany jest cały protest lekarzy. Mino, że nikt nie powie tego wprost - szafuje się ludzkim życiem. No bo jeśli wyemigrujemy, odejdziemy od łóżek, czy, choćby tylko, powstrzymamy się od planowych operacji - to, koniec końców, życie pacjentów będzie zagrożone.

Inne grupy zawodowe nie maja takich możliwości. Cóż z tego np. że nauczyciele przestaną uczyć? Trochę kłopotów dla rodziców, co zrobić w tym czasie z dziećmi. Cóż z tego np. że zastrajkują kolejarze? Najwyżej wielomilionowe straty, ale przecież nikt nie umrze. Ta niewypowiedziana groźba ma przerazić wszystkich.

No i chorzy się boją. Ponieważ nie chcą zastać bez opieki, popierają, przynajmniej według sondaży, strajkujących lekarzy. Tak samo ma się z wieloma politykami. „Pacjenci nie mogą długo czekać" mówi jeden z przywódców partyjnych. Prawdziwe problemy polskiej służby zdrowia zostały w pełni zinstrumentalizowane. Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy w walce o absurdalnie wysokie podwyżki ustanawia nowe granice cynizmu. Jego przywódcy apelują do swoich kolegów o zwalnianie się z pracy. Może sami powinni dać przykład? Osobiście, zupełnie mi nie zależy, żeby się u nich leczyć. Niestety, mam całkowitą pewność, że tego nie zrobią.

marcinwie
O mnie marcinwie

dipis

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (22)

Inne tematy w dziale Polityka