Stała się rzecz jeszcze bardziej niemożliwa do wyobrażenia niż zwycięstwo Igi Świątek w Roland Garros w roku 2020! Polka Katarzyna Niewiadoma wygrała tegoroczną edycję Tour de France! Nie jakiś jeden czy drugi etap, ale cały wyścig. Zdecydowanie najważniejszy wyścig na świecie!
Mamy drugą sportsmenkę, która w wyjątkowo popularnym i medialnym sporcie, bo takim, podobnie jak tenis, kolarstwo jest (bez względu na to, co myślą o tym różne kręcinosy) odniosła sukces, o którym jest i długo jeszcze będzie głośno na całym świecie. W końcu ktoś zluzował Igę Świątek, która od kilku lat ciągnie samotnie ten wózek, który trochę zaczyna jej chyba ciążyć.
Polka nie jest oczywiście w kolarskim peletonie żadnym nołnejmem. Ma swoją pozycję, jest liderką zawodowej grupy. Ale co innego być liderką grupy (takich jest kilkadziesiąt, biorąc pod uwagę tylko same grupy I dywizji, to kilkanaście), a co innego wygrać najważniejszy wieloetapowy wyścig na świecie. I to jeszcze po takiej epickiej walce jak na kilku ostatnich etapach. Mając za rywalki stado naćpanych Holenderek, które pełnią w kolarskim peletonie rolę podobną do niegdysiejszych lekkoatletek z NRD czy do swoich krajanów w kolarstwie torowym, ewentualnie radzieckich młociarzy z przełomu lat 70. i 80. I w dodatku mają w zespołach mocniejsze partnerki.
To jest, moim zdaniem, wyczyn porównywalny z sumarycznymi sukcesami Kwiatkowskiego. Mam nadzieję, że będzie on dla Katarzyny Niewiadomej (wreszcie będzie wszystkim Wiadomo, kto to jest) tylko dźwignią i jej kolejne wielkie sukcesy, do których jest wyjątkowo predestynowana, to tylko kwestia czasu.
BTW1. Ja nie wiem. Czy w polskim sporcie wszystkie większe sukcesy są zastrzeżone dla kobiet? W Paryżu uratowały Polsce twarz, od kilku lat ratuje nam reputację Świątek, teraz doszła Niewiadoma. A panowie gdzie? Bo jak nie, to do garów!
BTW2. Wspomniane wyżej Nasze Dobro Narodowe przegrało dziś wyraźnie z Sabalenką. Każdy kto widział jej poprzednie mecze w Cincinnati, musiał się tego spodziewać. Oczywiście nic się nie dzieje. Odbije sobie w Nowym Jorku za dwa tygodnie. Najwyższy czas, bo od prawie trzech miesięcy nie wygrała żadnego Szlema. To jest po prostu skandal! To się do prasy nadaje!
761
BLOG
Iga Świątek przestała być sama!



Komentarze
Pokaż komentarze (51)