Od dwóch tygodni Bronisław Geremek wije się i wije w Strasbourgu, żeby pokazać jak wielka niesprawiedliwość mu się dzieje. Jak straszna i okrutna jest lustracja. Dzielni obrońcy sprawiedliwości piszczą gdy "wielkie autorytety" tracą miejsce w Kapitule Orła Białego. Gazeta Wyborcza dosłownie instruuje, jaką zbrodnią jest lustracja. Budujemy bowiem społeczeństwo bez rozliczeń. Po co komu zajrzeć do archiwów? Przecież zajrzal tam już Adam Michnik! I powinno wystarczyć! Czego się jednak boją? Czy lustracja sprawi że znajomi przestaną ich lubić? Czy zostaną wtrąceni do więzienia? Nikomu nic się nie stanie! Tylko ludzie poznają prawdę! Prawdziwa cnota krytyk się nie boi - lał wczoraj wodę Adam Michnik na 18 lecie gazety. A tymczasem prawdy ktoś się jednak boi. A kto pamięta dziś to co zrobił Hrabia Dzieduszycki? Po latach. Wydawałoby się, że wiele po czasie. Ale nie czekał do końca. Nie upierał się. Wiem, że byłoby jeszcze lepiej, gdyby zrobił to parę lat wcześniej. Tutaj miał już trochę nóż na gardle. Ale nie kręcił (nic nie wiem, to jakaś pomyłka)
Odważnie się przyznał
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3682795.html
Lepiej późno niż wcale! Cześć panu, panie hrabio! Nawet w ostatniej chwili możemy ocalić swój honor. Dla mnie pan go ocalił.



Komentarze
Pokaż komentarze (8)