Rozterki "naturalnego elektoratu PO" głosującego jednak na PiS. Na mój rozum - jak ktoś jest naturalnym elektoratem partii X to głosuje na partię X. A tutaj głosuje na partię Y. Ale to pewnie ja mam coś źle pod sufitem. Pamiętam taki dowcip z durniem co to zbierał truskawki "a ja to w ogóle taki porąbany jestem" :)
Naturalny elektorat PO napisał: :)
Ja też jestem "naturalnym" wyborcą PO. Bardzo bym chciał mieć partię prawicową, konserwatywną ideologicznie zaś liberalną i prorynkową w gospodarce.
W poprzednich wyborach mimo wahań zagłosowałem jednak na PiS. Miałem do wyboru wiarygodną konserwatywną partię (PiS), która jednak nie dawała mi nadziei na wielkie liberalne zmiany w dziedzinie gospodarki oraz PO – niewiarygodną konserwatywnie (vide wycięcie Rokity) oraz niewiarygodną gospodarczo. (Brak programu i populizm prorynkowy typu 3x15)
Tym samym naturalny, liberalny elektorat PO głosuje na partię która jest wiarygodna gospodarczo (3 miliony wiarygodnych mieszkań, solidarne
(socjalne) państwo przeciwko liberalnemu). Obietnica 3 milionów mieszkań to zadowala "naturalny elektorat PO" a obietnica podatku liniowego to "populizm prorynkowy". O mantrze pt "brak programu PO" nawet nie wspomnę.
O zdolnościach paranormalnych tego naturalnego elektoratu PO nawet nie wspomnę - ale już podczas poprzednich wyborów wiedział o "wycięciu Rokity" (na mój gust Rokity nikt nie wyciął a jak ktoś wyciął to najwyżej sam Rokita)
I tak to na salonie swoją obecność zaznacza "naturalny elektorat PO" :)
Siooooooostro, basen proszę...


Komentarze
Pokaż komentarze (7)